Dzisiaj kolejny przepis na grilla. Tym razem zajęłam się młodymi ziemniaczkami. Kiedy zobaczyłam małe ziemniaczki na straganie od razu pomyślałam, że będą idealnym dodatkiem do grillowanej karkówki
Oczywiście ziemniaki są dobre same w sobie, więc można je bez przeszkód wrzucić na grill bez dodatków. Ale uwierzcie mi dzięki temu, że zamarynujemy je wcześniej będą o niebo lepsze. Dodatkowo dzięki wędzonej papryce nabierają oryginalnego dymnego aromatu. Jeśli nie posiadacie grilla gazowego to proponuję Wam podgotować chwilę ziemniaki. Po pierwsze dojdą dużo szybciej, a po drugie nie przypieką się za bardzo.
Grillowane ziemniaki
Składniki:
- 2 kg małych młodych ziemniaków
- 2 łyżeczki wędzonej papryki w proszku
- 1 łyżeczka papryki ostrej
- 1 łyżeczka czosnku granulowanego
- dwie gałązki świeżego rozmarynu (można zastąpić 2 łyżeczkami suszonego)
- gałązka szałwii
- około 150 ml dobrej oliwy z oliwek
- dwa ząbki czosnku
- sól
Ziemniaki w mundurkach porządnie myjemy. Wrzucamy je do miski i dodajemy paprykę wędzoną, paprykę ostrą, czosnek granulowany, sól. Dokładnie mieszamy. Następnie siekamy nasze zioła i dorzucamy do ziemniaków. Czosnku nie obieramy, tylko każdy ząbek dzielimy na pół i dorzucamy do miski. Wszystko polewamy oliwą, dobrze mieszamy, przykrywamy folią spożywczą i odkładamy na około 6 godzin do lodówki.
Układamy na dobrze rozgrzanym grillu. Czas grillowania zależy od mocy grilla i wielkości ziemniaków. Będą gotowe kiedy ich skórka zrobi się chrupiąca, a w środku będą miękkie i upieczone.
Podajemy od razu po upieczeniu, najlepiej w towarzystwie mięsa i masła (np. czosnkowego)
Smacznego
A tak wyglądały zaraz po ułożeniu na grillu