Makowiec królewski

Mam dla Was kolejny świąteczny przepis na coś słodkiego. Tym razem jest to makowiec królewski, który gości na moim rodzinnym stole odkąd pamiętam. Wszyscy go uwielbiają! Ten placek to prawdziwa kwintesencja świąt bo zawiera wszystkie świąteczne smakołyki. Mianowicie mamy w nim oczywiście mak, aromatyczne orzechy i adwokat.

Makowiec to dla mojej rodziny obowiązkowy wypiek na święta, oczywiście zaraz obok piernika. Jedyną jego wadą jest proces przygotowania maku, który trzeba zaparzać i kilka razy zmielić. W tym roku dzięki firmie Helio obyło się bez tego męczącego procesu. Ich masa makowa zawiera wszystko to co powinna i jest pyszna. Do tego przepisu będzie wprost idealna!

Makowiec królewski

Makowiec królewski

Składniki:

Biszkopt:

  • 5 jajek
  • 5 łyżek mąki pszennej
  • 5 łyżek cukru
  • opakowanie cukru wanilinowego
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia (nie jest konieczny, ale dzięki niemu będziemy pewni, że biszkopt nam wyrośnie)

Masa orzechowa (ubijana na parze):

  • 3 jajka
  • 8 łyżek cukru
  • 350 g masła (w temperaturze pokojowej)
  • 100 g orzechów (u mnie orzechy laskowe Helio Natura)
  • 2 łyżki adwokatu

Dodatkowo:

Wymiary formy 28 cm x 24 cm.

Zaczynamy do jasnego biszkoptu. Rozdzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Do ubitych białek dodajemy ŁYŻKA PO ŁYŻCE (to bardzo WAŻNE) cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając. Do jednolitej piany z cukrem dodajemy po jednym żółtku, za każdym razem dobrze ubijając. Na samym końcu do dobrze wymieszanego ciasta przesiewamy przez sitko mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszamy mikserem na najniższych obrotach nie za długo, tylko do momentu połączenia składników. Ciasto wylewamy do wyłożonej papierem do pieczenia formy i pieczemy w 180° z termoobiegiem do tzw. suchego patyczka, około 20 minut, ale wszystko zależy od mocy piekarnika. Aby nasz biszkopt nie opadł po wystygnięciu, kiedy jest jeszcze gorący, rzucamy nim raz lub dwa razy z wysokości około 50 cm na płaską powierzchnię. Odstawiamy go do wystudzenia. Najlepiej biszkopt upiec dzień wcześniej, dzięki temu lepiej będzie się nam go kroiło.

Masę orzechową będziemy ubijać na parze, więc przygotowania rozpoczynamy od zagotowania wody w garnku. Do metalowej lub szklanej miski wbijamy jajka i dodajemy cukier. Kiedy woda zacznie wrzeć, zmniejszamy ogień do minimum, układamy na garnku miskę i zaczynamy ubijać masę (ja używam miksera na średnich obrotach). Ubijamy, aż zbieleje, kilkukrotnie zwiększy swoją objętość, będzie puszysta i bardzo ciepła. Tak ubitą masę ściągamy z garnka i pozostawiamy do wystudzenia (co jakiś czas należy ją przemieszać, aby stygła równomiernie). W czasie kiedy masa stygnie mielimy na drobno orzechy. Kiedy nasza masa będzie już chłodna, w drugiej misce ucieramy do białości masło i dodajemy do niego powoli masę jajeczną cały czas ubijając masę. Następnie do utartej masy dodajemy orzechy i adwokat. Całość krótko ucieramy do połączenia składników.

Masę makową rozcieramy mikserem.

Biszkopt dzielimy na pół. Obie części ponczujemy galaretką (ja zużyłam połowę szklanki galaretki i ponczowałam biszkopt tylko od strony wewnętrznej, czyli tam gdzie później nałożyłam masę makową). Na dolną warstwę nakładamy równo całą masę makową, przykrywam drugą częścią biszkoptu i smarujemy ją równomiernie masą orzechową. Ciasto odkładamy w zimne miejsce do stężenia.

Smacznego 😉

Share on FacebookPrint this pagePin on Pinterest

2 komentarzy

Dodaj komentarz