Piankowiec

Zastanawiałam się jaki wpis dzisiaj wrzucić i patrząc na pogodę, a raczej jej brak, za oknem postawiłam na coś słodkiego i kolorowego. Piankowiec idealnie wpisuję się w tę teorię. Jak widać jest kolorowy, prosty do wykonania i wbrew pozorom nie jest przesadnie słodki. Przepis podejrzałam w jednym w czasopism kulinarnych, troszkę przerobiłam pod swoje smaki i voilà! Wyszło genialnie! Jego bazę stanowi mleczko zagęszczonego niesłodzone i galaretki. No moim stole pierwszy raz pojawił się w święta, ale zapewniam Was, że wyląduje na nim jeszcze nie raz. A jeśli Wy na dodatek jesteście fanami ptasich mleczek to koniecznie wypróbujcie ten przepis.
Co do galaretek, możecie użyć dowolnych trzech smaków, ja użyłam te które lubi moja rodzinka.

Piankowiec

Piankowiec

Składniki:

Biszkopt:

  • 5 jajek
  • 5 łyżek cukru
  • 15 g cukru wanilinowego
  • 4 łyżki mąki
  • 1 kisiel (o dowolnym smaku, u mnie truskawkowy)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Pianka:

  • 700 ml zagęszczonego mleczka niesłodzonego (dobrze schłodzone)
  • 3 opakowania kolorowych galaretek (u mnie truskawkowa, agrestowa i brzoskwiniowa)
  • 3 utrwalacze do śmietany 

Wymiary formy 33 cm x 24 cm

Na początku zajmujemy się biszkoptem. Ubijamy na sztywno białka. Dodajemy do nich cukier (łyżka po łyżce) i cukier wanilinowy. Ucieramy. Następnie cały czas miksując dodajemy żółtka. Na koniec przesiewamy mąkę, proszek do pieczenia oraz dodajemy kisiel, delikatnie mieszamy. Biszkopt przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia formy. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160°C z termoobiegiem około 25-30 minut, do suchego patyczka. Upieczony zostawiamy do całkowitego wystudzenia. Później, zimny kroimy na pół.

Mleczko zagęszczone dzielimy mniej więcej na trzy równe części i podzielone chowamy do lodówki. 

Następnie rozpuszczamy pierwszą galaretkę w szklance gorącej wody (250 ml). Dobrze rozpuszczamy i chowamy w zimne miejsce do czasu aż zacznie tężeć. Ja wkładam ją, jak tylko lekko się przestudzi, do zamrażalki, wtedy dość szybko zaczyna się ścinać. Stosując tą metodę uważajcie, żeby nie stężała za bardzo, zaglądajcie do niej co kilka minut 🙂 Kiedy galaretka tężeje ubijamy na puszystą pianę pierwszą część mleczka. W połowie ubijania dodajemy jeden utrwalacze do śmietany. Do dobrze ubitej piany, cały czas ubijając, stopniowo dodajemy galaretkę. Piankę wykładamy na dolną część biszkoptu (najlepiej pozostawić go w formie wyłożonej folią spożywczą) i pozostawiamy do całkowitego stężenia. 

Po tym czasie czynność powtarzamy z drugą galaretką. Gotową piankę wylewamy na stężały pierwszy kolor i tym razem przykrywamy ją drugą częścią biszkoptu. Ponownie odstawiamy do stężenia. 

Na koniec, tak samo jak wyżej, przygotowujmy trzecią piankę. Jak tylko zacznie tężeć wylewamy ją na samą górę ciasta. Całość pozostawiamy na noc do całkowitego stężenia.

Smacznego 😉

Piankowiec

4 komentarzy

Dodaj komentarz