Domowy ser żółty

Ten przepis znalazłam wśród starych wycinków gazet. Nie pamiętam kiedy ostatni raz go przygotowywałam. Przepis jest bardzo prosty i każdy może go przygotować w domu. Wymaga tylko dobrych składników, oczywiście najlepiej jeśli wykorzystacie do tego produkty od lokalnych dostawców (zwłaszcza jeśli chodzi o biały ser i jajka), to właśnie dzięki nim uzyskacie piękny żółty kolor. Jeśli nie macie dostępu do takich produktów to nic straconego, zawsze możecie skorzystać z produktów dostępnych w sklepach, smak jest taki sam, jedynie kolor nie będzie bardzo intensywny. W smaku jest delikatny i kremowy. Wprost idealny do kanapek. Ja podaję Wam przepis podstawowy, ale jeśli macie ochotę to możecie dodać do niego Wasze ulubione zioła, czy inne dodatki.

ser zolty

Domowy ser żółty

Składniki:

  • 1 kg tłustego białego sera
  • 1 litr mleka 3,2%
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 1 łyżka masła
  • ok. pół łyżeczki soli

Dodatkowo;

  • Garnek z grubym dnem
  • Drewniana łyżka

Biały ser i mleko podgrzewamy, aż zacznie się gotować. Gotujemy 20 minut, mieszając co jakiś czas. Po tym czasie powstaną nam takie serowe grudki. Ser odcedzamy i przekładamy do garnka. Dodajemy sól, jajko, masło oraz sodę. Całość gotujemy przez 10-15 minut cały czas mieszając, aby ser się nie przypalił. Przekładamy go do pudełeczek, salaterek (ważne, żeby opłukać je zimną wodą, dzięki czemu ser się do niech nie przyklei) i odstawiamy do ostudzenia i zastygnięcia.

Smacznego 🙂

Ser żółty 2

Szarlotka z kremem

Szarlotka, która jest tak bardzo popularna w Polsce, tak naprawdę pochodzi z Francji. Składa się z kruchego lub półkruchego ciasta z owocami. Najczęściej są to jabłka, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby użyć innych owoców np. gruszek, moreli, czy brzoskwiń. W kuchni polskiej jabłka przyprawiane są cynamonem i goździkami. Tyle jeśli chodzi o teorię 🙂

Moja szarlotka oprócz jabłek i kruchego ciasta zawiera jeszcze krem. To właśnie dzięki niemu jest wyjątkowa. Sprawdza się w każdej kryzysowej sytuacji. Piekę ją często kiedy mam gorszy dzień. Już sam zapach podczas pieczenia szybko poprawia mi humor, a z dodatkiem lodów i bitej śmietany – działa cuda.

Tak więc jeśli macie doła, a pogoda nie zachęca do spaceru, wypróbujcie ten przepis. Poprawa humoru gwarantowana 😉

IMG_20160409_163127

Szarlotka z kremem

Ciasto:

  • 1 i 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 125 g zimnej margaryny (1/2 kostki)
  • 2 żółtka

Masa jabłkowa:

  • 1 kg kwaśnych jabłek
  • 1/2 szklanki cukru
  • 30 g cukru wanilinowego Delecta
  • sok z połowy cytryny

Krem:

  • 1 szklanka mleka
  • 1/3 szklanki śmietany 18%
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 czubate łyżki mąki pszennej
  • 100 g masła (1/2 kostki)
  • 3 żółtka

Jabłka ścieramy na tarce o dużych oczkach. Przekładamy do garnka z grubym dnem. Dodajemy cukier, sok z połowy cytryny i cukier wanilinowy. Gotujemy na średnim ogniu, cały czas mieszając, aż odparuje większość soku.

Następnie z podanych składników zagniatamy ciasto. Dzielimy je na 2 równe części. Przygotowaną wcześniej mała blaszkę, wyłożoną papierem do pieczenia, wykładamy ciastem. Ja robię to ręcznie, ponieważ jest ono zbyt kruche, aby je rozwałkować i przełożyć w jednym kawałku. Tak przygotowany spód nakłuwamy widelcem i smarujemy białkiem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C na około 10 minut (do momentu, aż nasze ciasto się zarumieni).

W czasie kiedy nasz spód będzie się podpiekał, przygotowujemy krem. W garnku zagotowujemy mleko z cukrem. Dodajemy do niego masło. Śmietanę, żółtka i mąkę dobrze mieszamy w kubku i dodajemy do mleka cały czas mieszając energicznie, aby nie zrobiły się nam grudki. Mieszamy do momentu zagotowania i ściągamy z ognia.

Na podpieczony spód ciasta najpierw wykładamy jabłka, poźniej nakładamy na nie krem (ważne, żeby był on ciepły, ponieważ jak wystygnie będzie go ciężko równo rozprowadzić po jabłkach). Całość przykrywamy drugą częścią ciasta – najlepiej jest je pokruszyć. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180°C na około 30 minut.

Oczywiście najlepiej smakuje jeszcze ciepła z dodatkiem ulubionych lodów i bitej śmietany.

Smacznego 🙂

IMG_20160409_163546 IMG_20160409_163626

Przepis bierze udział w konkursie Delecta – „Piecz… ot tak… prosto z serca”

Piecz... ot tak... prosto z serca!

 

Szaszłyki z indyka i ananasa

Za oknami słońce, a to oznacza, że wiosna już w pełni. Najwyższy więc czas wyciągnąć nasze grille i rozpocząć sezon. Dzisiaj zamiast kiełbasek i dużego kawałka mięsa, proponuję wam szaszłyki. Są lekkie, szybkie w przygotowaniu i na pewno będą stanowić pyszny dodatek do tradycyjnych dań z grilla. Mięso z indyka oczywiście możemy zastąpić kurczakiem.

szaszłyk 2

Szaszłyki z indyka i ananasa

Składniki:

  • 400 dag piersi z indyka
  • połowa świeżego ananasa

Na marynatę:

  • łyżeczka papryki słodkiej
  • łyżeczka przyprawy do kurczaka
  • 1/2 łyżeczki papryki ostrej
  • ok. 1/3 łyżeczki kurkumy
  • ok. 1/4 łyżeczki chili w proszku
  • łyżka oliwy z oliwek lub oleju
  • sól
  • pieprz

Dodatkowo:

  • 6 patyczków do szaszłyków

 

Zanim przystąpimy do przygotowania mięsa, musimy namoczyć patyczki do szaszłyków. W tym celu wkładamy je do miski z wodą, dzięki temu nie będą się nam przypalać.

Pierś z indyka myjemy i czyścimy z błon. Kroimy ją w cienkie, podłużne paski. Wkładamy do miski,  dodajemy wszystkie przyprawy i oliwę/olej. Wszystko dokładnie mieszamy, przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na min. 30 minut.

Ananasa obieramy, wycinamy środek i kroimy w kostkę.

Na namoczone patyczki nabijamy mięso, ok. 1 cm od końca, składamy pasek i znów nabijamy na patyczek, i tak dalej, aż z indyka powstanie taki ściśle nabity zygzak, gdzieniegdzie pomiędzy mięsem nabijamy kawałki ananasa. Szaszłyki smażmy na złoty kolor z każdej strony, czas zależy od grubości mięsa i sposobu smażenia (na grillu – ok. 30 min., na patelni grillowej – ok. 15 min).

Najlepiej smakują z jakimś sosem lub dipem. Ja podałam swoje szaszłyki z sosem sweet chilli i dipem miętowym.

Smacznego 🙂

szaszłyk

Placek kokosowy

Przepis na ten placek znalazłam w jednym z czasopism kulinarnych. Początkowo nie zwróciłam na niego uwagi, bo osobiście nie jestem fanką kokosu. Jednak po przeczytaniu przepisu zaintrygowała mnie masa na bazie mleczka kokosowego. Po przygotowaniu okazało się, że to ciasto jest strzałem w dziesiątkę.

Największym fanem tego ciasta stał się mój tata, który tak na marginesie też za kokosem nie przepadał 😉 Teraz jest to jedno z jego ulubionych ciast. Po ciężkim tygodniu pracy, (zwłaszcza jeśli coś mu nie wychodzi) kawałek tego ciasta do niedzielnej, porannej kawy wywołuje uśmiech na jego twarzy. Moim zdaniem to najlepsza rekomendacja dla tego wypieku 🙂

Więc jeśli macie doła, zwłaszcza, że za oknem pogoda płata nam ostatnio figle, to ciasto będzie ideale na poprawę humoru. U mnie sprawdza się w 100% 😀

IMG_20160326_101546

Placek kokosowy

Składniki:

Ciasto:

  • 5 jajek
  • 5 łyżek cukru
  • opakowanie cukru wanilinowego Delecta 15g
  • 3 łyżki mąki
  • budyń waniliowy Delecta – bez cukru
  • łyżeczka proszku do pieczenia  Delecta
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki wiórków kokosowych

Rozdzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Do ubitych białek dodajemy ŁYŻKA PO ŁYŻCE (to bardzo WAŻNE) cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając. Do jednolitej piany z cukrem dodajemy po jednym żółtku, za każdym razem dobrze ubijając. Na samym końcu do dobrze wymieszanego ciasta przesiewamy przez sitko mąkę, proszek do pieczenia, budyń, olej, kokos i dokładnie mieszamy mikserem na najniższych obrotach nie za długo, tylko do momentu połączenia składników. Ciasto wylewamy do formy i pieczemy w 170° z termoobiegiem do tzw. suchego patyczka. Ciasto powinno być gotowe po około 20 – 25 minutach, ale wszystko zależy od mocy piekarnika. Po upieczeniu zostawiamy go do wystudzenia.

Masa:

  • 1 puszka mleczka kokosowego (400 ml)
  • 2 łyżki żelatyny rozpuszczonej w 40 ml gorącej wody
  • 200 g białej czekolady
  • 800 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • łyżka cukru pudru

Mleczko kokosowe zagotowujemy, zdejmujemy z ognia, dodajemy połamaną czekoladę i mieszamy, aż czekolada się rozpuści. Żelatynę rozpuszczamy w wodzie, dodajemy do mleczka i dobrze mieszamy. Całość zostawiamy do wystudzenia. Śmietankę ubijamy z cukrem pudrem dopiero wtedy, kiedy nasze mleczko będzie już wystudzone. Ubitą śmietanę delikatnie łączymy z mleczkiem.

Dodatkowo:

  • wiórki kokosowe/migdały w płatkach/wiórki białej czekolady

Ciasto przekrajamy na pół. Na ciasto kładziemy 2/3 masy i przykrywamy ją drugą częścią ciasta. Na górę kładziemy resztę masy i ozdabiamy według własnego gustu wiórkami kokosowymi, migdałami lub białą czekoladą. Placek przechowujemy w chłodnym miejscu. Kroimy dopiero jak masa dobrze stężeje (po około 2 – 2,5 godzinach).

Smacznego 🙂

P.S.

Pamiętajcie, że krem, który będziecie kłaść na ciasto nie może być zbyt lejący. Najlepiej odstawić go na chwilę w zimne miejsce, od czasu do czasu go przemieszać i poczekać aż żelatyna zacznie działać. Wtedy krem będzie gęstszy i lepiej będzie się nam go kładło na ciasta.

IMG_20160326_101541

Przepis bierze udział w konkursie Delecta – „Piecz… ot tak… prosto z serca”

Piecz... ot tak... prosto z serca!

Życzenia Wielkanocne 2016

IMG_20160326_161749

Gdy nadejdzie Wielkanocny poranek
Niech spełnią się życzenia tęczowych pisanek…
Mazurków kajmakowych, bazi srebrzystych, 
Bogatego zająca i kurczaczków puszystych.
Świątecznego nastroju, biesiady obfitej, 
Lukrowego baranka, a w dyngusa – głowy wodą zmytej!

Życzy Pati 🙂

A oto zdjęcie co znalazło się u mnie w koszyczku. Obowiązkowo pisanki, chleb, wędlina, babka, sól i słoiczek chrzanu. Dodatkowo udało mi się dostać w sklepie uroczego baranka z masła.

A co Wy macie w swoich koszyczkach? Piszcie w komentarzach;)

IMG_20160326_161732

A no tak zapomniałam dodać, że w koszyczku znalazłam też zająca wielkanocnego. Tylko uszy miał trochę za krótkie, a ogon ciut za długi XD

IMG_20160326_074956

Chrzan

Wiadomym jest, że Wigilia nie może istnieć bez uszek, a Wielkanoc nie będzie Wielkanocą bez….

jajek…

a do jajek najlepiej pasuje co?….

Oczywiście CHRZAN!!!

Chrzan jest dodatkiem bez którego nie wyobrażam siebie świąt Wielkanocnych. I to nie taki kupiony w sklepie, tylko zrobiony własnoręcznie;) Bardzo ostry, doprawiony śmietaną, podany z jajkami lub pyszną wędlinką. Uwielbiam go!

Chrzan

Składniki:

(około 3-4 słoiczki)

  • ok.500 g chrzanu (u mnie były to 4 duże korzenie)
  • 6 jajek
  • około 1 l wrzątku
  • sól

 

Jajka gotujemy na twardo i zostawiamy do wystudzenia. Chrzan czyścimy i obieramy. Następnie zcieramy/rozdrabniamy go bardzo drobno, najlepiej w jakimś robocie kuchennym (im drobniej tym lepiej, ja użyłam robota kuchennego z tarką jak na placki ziemniaczane). Uważajcie bo po starciu ma bardzo intensywny zapach, więc lepiej się nad nim nie pochylać;) Starte korzenie odrazu przekładamy na durszlak i musimy go przelać – sparzyć wrzątkiem (około 1 litr wody*). Dzięki temu nie zciemnieje i zachowa ostrość. Nasze ugotowane wcześniej i obrane jajka również wrzucamy do rozdrabniacza lub robota kuchennego. Łączymy obydwa te składniki doprawiając odrobiną soli, wkładamy je do słoików, zakręcamy i do lodówki.

Nasz chrzan przed podaniem mieszamy ze śmietaną, tutaj ilość zależy od osobistych gustów. Ja dodaję około 2 łyżeczek śmietany na mały słoiczek chrzanu (słoiczki mają około 200g). Podajemy jako dodatek do jajek lub wędliny.

Taki chrzan możemy przechowywać w lodówce przez około miesiąc, dzięki temu że śmietanę dodajemy dopiero przed podaniem. Jest on również doskonały do sosów lub do zupy.

*Jeśli ktoś z Was nie lubi bardzo ostrego chrzanu musi użyć więcej wrzątku. Im bardziej go sparzycie tym on będzie słabszy.

Zapiekanki „krakowskie”

Dzisiaj przepis fast-food. Chyba każdy go zna i wielu go uwielbia. Mało kto wie, że pochodzi on z Polski, a dokładnie z Krakowa;) Oczywiście mowa o …. ZAPIEKANKACH. Pyszne, długie bułki z dodatkiem pieczarek i ser, a wszystko to polane ketchupem. No kto z nas ich nie próbował. Ja osobiście je uwielbiam, są tanie, sycące i szybkie w przygotowaniu, idealnie nadają się na szybki obiad lub kolację.

Zamiast kupować je w barach lub mrożone spróbujcie przygotować je sami. Są niepowtarzalnie lepsze:)

IMG_20160301_204248

Zapiekanki „krakowskie”

Składniki:

(4 sztuki)

  • duża bagietka
  • ok 500 g pieczarek
  • 1 łyżka masła
  • 300 g sera żółtego (może być gouda lub cheddar)
  • sól
  • pieprz
  • ketchup

Pieczarki oczyszczamy i kroimy na plasterki. W rondelku topimy łyżkę masła i wrzucamy na nie grzyby. Smażymy od czasu do czasu mieszając przez około 10 minut, aż nasze pieczarki będą rumiane. Zdejmujemy z ognia i doprawiamy solą i pieprzem.

Bagietkę dzielimy na pół i przecinamy obie połówki wzdłuż. Możemy posmarować nasze pieczywo masłem (albo jeszcze lepiej masłem czosnkowym) ale nie jest to konieczne. Na bagietkach układamy pieczarki i posypujemy startym na dużych oczkach serem.

Pieczemy przez około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200° C. Nasz ser się stopi a pieczywo przyrumieni.

Przed podaniem obowiązkowo polewamy ketchupem.

Smacznego 🙂

Ciasteczka z cukrem

Dzisiaj proponuję Wam ciasteczka z cukrem. Przypominają ciasto półfrancuskie. Są bardzo kruche i przepyszne. Idealne do kawy lub na spotkanie ze znajomymi. Przepis pochodzi z zeszytu mojej mamy. Gwarantuję, że nie pożałujecie jeśli je zrobicie. Nie znam osoby, której by nie zasmakowały;)

IMG_20160212_150543

Ciasteczka z cukrem

Składniki:

Ciasto

  • 80 dag mąki
  • 75 dag margaryny lub masła
  • 4 żółtka
  • 1 szklanka kwaśniej śmietany

Dodatkowo

  • rozkłócone białka
  • cukier

 

Z podanych składników: mąki, margaryny/masła, 4 żółtek i śmietany zagniatamy ciasto i odkładamy je na minimum 4 godziny w zimne miejsce, np. do lodówki. Pozostałe białka odrobine rozkłócamy, aby były mniej zwarte i również odstawiamy do lodówki ponieważ będą nam jeszcze potrzebne. Po 4 godzinach wyciągamy je i dzielimy na dwie połowy (żeby lepiej nam się z nim pracowało). Wałkujemy ciasto na ok. 0,3-0,5 cm podsypując go w razie potrzeby odrobiną mąki. Foremką wycinamy ciastka. Każde z nich, pojedynczo moczymy najpierw w białkach, a później w cukrze. Układamy je na papierze do pieczenia. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180°C i pieczemy do uzyskania złotego koloru ok. 20-25 min w zależności od grubości ciasta.

Smacznego:)

IMG_20150530_150532

Zupa z zielonego groszku

Dzisiejsza propozycja to zupa z zielonego groszku. Jednakże nie w formie popularnego ostatnio kremu. Tak przygotowana zupa jest idealna zarówno w lecie, jak i w zimie. Jest bardzo smaczna i zdrowa. To zdecydowanie jeden z wielu smaków mojego dzieciństwa:)

Zupa groszkowa2

Zupa z zielonego groszku

Składniki:

  • 450 g mrożonego groszku
  • marchewka
  • pietruszka
  • kawałek selera
  • 2 liski laurowe
  • 5-6 ziarenek ziela angielskiego
  • 5-6 ziarenek pieprzu czarnego
  • kostka rosołowa
  • drobny makaron
  • sól

Wszystkie warzywa obieramy, a marchewkę i pietruszkę kroimy na talarki. Warzywa zalewamy ok.2 litrami wody, dodajemy opłukany groszek, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz i kostkę rosołową. Gotujemy zupę na średnim ogniu przez około 30 minut. Makaron gotujemy według instrukcji na opakowaniu. Zupę podajemy z makaronem i śmietaną.

Smacznego:)

Zupa groszkowa

Sos tatarski

Dzisiaj mam dla Was klasyczny pomysł na Wielkanoc.

Sos tatarski od lat króluje na moim świątecznym stole. Główną bazę sosu stanowią marynowane warzywa i majonez. W zależności od kraju można spotkać przepisy w których używa się samego żółtka, ale moim zdaniem dużo lepszy jest z całym jajkiem, no i co najważniejsze nic nam się nie marnuje. Bardzo często podstawowe składniki urozmaica się również kaparami,  ziołami lub szczypiorkiem. Więc jeśli macie na nie ochotę śmiało możecie dodać je do tego sosu.

Jest świetny jako dodatek do wędliny, jajek ale również do kanapek:)

Sostatarski2

Sos tatarski

Składniki:

  • 3 jajka
  • 2 duże ogórki kiszone
  • pół małego słoiczka pieczarek marynowanych (słoiczek 280 ml)
  • 8 pieczarek
  • 4 łyżki majonezu
  • 2 łyżki śmietany
  • sól
  • pieprz

Pieczarki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie przez 20 min. Po tym czasie odcedzamy i pozostawiamy do wystygnięcia. W międzyczasie gotujemy jajka na twardo, po czym obieramy ze skorupek. Wystudzone jajka, grzyby i ogórki drobno siekamy (możemy je również zmielić przy pomocy maszynki do mięsa, wtedy nasz sos będzie miał lepszą konsystencję). Całość doprawiamy majonezem, śmietaną i pieprzem. Ważne, żeby przed dodaniem soli spróbować naszego sosu, ponieważ większość produktów jest dość słona. Podajemy schłodzony, jako dodatek do wędliny, czy jajek lub jako samodzielną sałatkę.

Smacznego:)