Ajwar

Jako, że na straganach królują teraz warzywa do przetworów, nie mogłam się powstrzymać przed przygotowaniem ajwaru. Przygotowałam go w wersji pikantnej 😉 Ale jeśli nie lubicie pikantnych sosów to zmniejszcie ilość ostrych papryczek.  Ajwar to warzywna pasta/sos bardzo popularny na Bałkanach. Oczywiście w każdym kraju przepisy różnią się między sobą dodatkami lub kolorem sosu, ale jedno pozostaje bez zmian – BAKŁAŻAN.

Zastanawiacie się do czego można wykorzystać ten sos? Otóż generalnie ogranicza Was tylko wyobraźnia! Ja używam go przede wszystkim do makaronu, czy ryżu, aby przygotować szybki obiad. Genialnie sprawdza się jako dodatek do grilla, mięsa, serów, czy warzyw. Czasami dodaję go do lecza lub smaruje nim roladki z kurczaka lub schaby 🙂

Jak widzicie macie szeroki wachlarz możliwości. Nie pozostaje Wam nic innego tylko iść na zakupy  i przygotować ajwar.

ajwar

Ajwar

Składniki:

  • 2 bakłażany
  • 2 kg czerwonej papryki
  • 6 ostrych papryczek
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 2 łyżki cząbru
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • pieprz
  • sól

Bakłażany kroimy wzdłuż na dwie połówki i układamy na papierze do pieczenia skórą do góry. Papryki również kroimy wzdłuż na dwie połówki i usuwamy z nich gniazda nasienne. Układamy je koło bakłażanów również skórką do góry. Warzywa pieczemy w 200°C przez około 30 minut, aż bakłażany będą miękkie, a skórka papryki sczernieje. Upieczoną paprykę wkładamy do woreczka foliowego, zamykamy i pozostawiamy na 10 minut. Bakłażany i papryki obieramy ze skórki.

W dużym garnku rozgrzewamy 3 łyżki oliwy i wrzucamy na nią przeciśnięty przez praskę czosnek, chwilę smażymy. Dodajemy obrane bakłażany i paprykę. Kroimy ostre papryczki i dorzucamy do garnka. Całość blendujemy na gładką pastę. Doprawiamy koncentratem pomidorowym, solą, pieprzem, cząbrem, octem i papryką słodką. Stawiamy na średnim ogniu, gotujemy przez około 40 minut mieszając od czasu do czasu, aż nasza pasta zgęstnieje.

Przekładamy do wyparzonych, dobrze osuszonych słoików i dobrze zakręcamy.

Słoiki umieszczamy w garnku z wodą i pasteryzujemy przez 25 minut od momentu zagotowania. Słoiki wyciągamy z wody, dokręcamy i stawiamy do góry dnem pozostawiając do wystudzenia.

Smacznego 😉

ajwar1


Warzywa psiankowate 2016
Róbmy przetwory 2016Warzywa psiankowate 2016

Chinkali z mięsem

Dzisiaj po raz kolejny wracamy do gruzińskich smaków. Tym razem są to chinkali. To pierożki, które w oryginale przygotowuje się z surowej mielonej jagnięciny lub baraniny w kształcie sakiewki. Charakterystyczne dla nich jest to, że po przegryzieniu ze środka wypływa pyszny i aromatyczny bulion. Oprócz wersji mięsnej istnieje także wersja wegetariańska, której farsz to słony ser (podobny do naszego bundzu).

Ja postanowiłam przygotować wersję mięsną – wołowo-wieprzową. Farsz doprawiłam rosołem i dużą ilością zieleniny. Wyszły pyszne! W porównaniu do tradycyjnych pierogów są bardziej soczyste, no i ten pyszny bulion, który wypływa ze środka… Pycha!

chinkali1

Chinkali z mięsem

Składniki:

Ciasto:

  • 300 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 100 ml letniej wody
  • 2 łyżki oliwy
  • sól

Farsz:

  • 250 g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
  • 2 ząbki czosnku
  • pęczek koperku
  • pęczek natki pietruszki
  • 150 ml bulionu
  • pieprz
  • sól

Najpierw przygotowujemy farsz. Do mielonego mięsa dodajemy drobno posiekane zioła(trochę natki zostawiamy do dekoracji), przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy bulion i dobrze mieszamy. Doprawiamy solą, pieprzem i wyrabiamy.
Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy jajko, sól, oliwę. Powoli wyrabiamy stopniowo dodając letniej wody. Ciasto wyrabiamy, aż będzie elastyczne i gładkie, ale nie wilgotne. Gotowe ciasto cienko rozwałkowujemy tak jak na pierogi. Szklanką wycinamy krążki, na środek nakładamy łyżkę farszu i sklejamy je na górze formując z nich sakiewkę. Końcówkę lekko zakręcamy.
Pierożki gotujemy w dużej ilości wody. Wrzucamy je na osoloną wrzącą wodę i gotujemy przez około 2 minuty od wypłynięcia.
Możemy je podawać oprószone pieprzem i natką.

Smacznego 😉

chinkali

Tort Ferrero Rocher

Dzisiaj mija dokładnie rok od pierwszego wpisu. Tak więc mój blog ma już roczek 🙂

Korzystając z okazji dziękuję Wam za tem wspólny rok. Mam nadzieję, że nadal chętnie będziecie odwiedzać moją stronę i będziecie czerpać z niej inspiracje.

Z okazji urodzin bloga postanowiłam upiec tort. Tort inspirowany jest popularną pralinką Ferrero Rocher. Jeśli chodzi o przepis to inspirowałam się kilkoma różnymi przepisami z których wybrałam to co najlepsze. Dodatkowo zrezygnowałam z orzechów laskowych ponieważ jestem na nie uczulona. Oczywiście jeśli je lubicie możecie ich użyć, ja zastąpiłam je płatkami migdałowymi.

tort1

Tort Ferrero Rocher

Składniki:

Ciemny biszkopt:

  • 5 jajek
  • 5 łyżek cukru
  • 5 łyżek mąki
  • opakowanie cukru wanilinowego
  • 2 łyżki kakao
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia

Beza czekoladowo-migdałowa:

  • 4 białka
  • 3/4 szklanki cukru
  • opakowanie cukru wanilinowego
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 30 g startej na tarce gorzkiej czekolady
  • 2 opakowania wafelków z kremem kakaowym typu Grześki (każde po 34g)
  • szklanka pokruszonych płatków migdałowych

Krem Rocher:

  • 500 g serka mascaropne
  • 350 g nutelli
  • 80 g gorzkiej czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej i przestudzonej

Dodatkowo:

  • 1 łyżka przegotowanej wody
  • 2 łyżki likieru czekoladowego
  • 4 pokruszone słodkie wafelki do lodów
  • płatki migdałów

Do przygotowania biszkoptu i bezy użyłam okrągłej tortownicy o średnicy 26 cm.

Rozdzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Do ubitych białek dodajemy ŁYŻKA PO ŁYŻCE (to bardzo WAŻNE) cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając. Do jednolitej piany z cukrem dodajemy po jednym żółtku, za każdym razem dobrze ubijając. Na samym końcu do dobrze wymieszanego ciasta przesiewamy przez sitko mąkę, proszek do pieczenia, kakao i mieszamy mikserem na najniższych obrotach nie za długo, tylko do momentu połączenia składników. Ciasto wylewamy do formy i pieczemy w 180° z termoobiegiem do tzn. suchego patyczka. Biszkopt powinien być gotowy po około 15-20 minutach, ale wszystko zależy od mocy piekarnika. Po upieczeniu, aby biszkopt nie opadł, rzucamy nim z wysokości około 50 cm na płaską powierzchnię i pozostawiamy do wystudzenia.

Białka ubijamy na sztywno. Dodajemy do nich cukier ŁYŻKA PO ŁYŻCE po każdej łyżce cały czas dobrze miksując. Następnie dodajemy cukier wanilinowy i również dobrze miksujemy. Pod koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną i miksujemy. Do tak przygotowanej bezy dodajemy pokruszone wafelki, czekoladę i płatki migdałowe. Całość delikatnie mieszamy za pomocą szpatułki/łyżki. Masę bezową przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy. Pieczemy ją w 150°C przez około godzinę. Powinna być przyrumieniona i krucha. Upieczoną bezę pozostawiamy do wystygnięcia.

Serki mascarpone muszą być dobrze schłodzone przed rozpoczęciem przygotowań.

W misce umieszczamy mascarpone i nutellę. Miksujemy tylko chwilę, do połączenia składników. Dodajemy przestudzoną czekoladę i całość miksujemy przez chwilę do uzyskania gładkiej i gęstej masy. Tak przygotowany krem wkładamy na chwilę do lodówki, aby się schłodził.

Wodę i likier mieszamy i przygotowujemy nasącz.

Biszkopt dzielimy na dwie połowy. Jedna z nich posłuży nam za spód. Obie części biszkoptu pączujemy (ja używam do pączowania niewielkiej ilości płynu, ponieważ nie lubię kiedy ciasto jest „mokre”, więc pączuję głównie boki i lekko środek). Krem dzielimy na 3 części. Następnie spód smarujemy 1/3 kremu, na tej warstwie umieszczamy bezę, smarujemy ją kolejną częścią masy i układamy na nim drugą część biszkoptu. Górę tortu i boki smarujemy resztą masy. Do dekoracji boków używamy pokruszonych wafelków do lodów. Wierzch dekorujemy płatkami migdałowymi.

Tort wkładamy do lodówki aby stężał, najlepiej na kilka godzin.

Smacznego 😉

kawałek tortu

tort

Sałatka Chili Con Carne

Ta sałatka inspirowana jest meksykańskim daniem Chili Con Carne. Idealna na każdą imprezę. Jest przepyszna i wygląda fenomenalnie! Przepis znalazłam kiedyś przypadkiem na jakimś blogu, przeczytałam składniki i pomyślałam, że może być naprawdę bardzo dobra. No i się nie myliłam!!!  Ten przepis jest ostatnio numerem jeden jeśli chodzi o sałatki na jakieś uroczystości rodzinne. Dodatkowo powiem Wam, że chyba jeszcze nigdy nie doczekała drugiego dnia! Zawsze zostaje zjedzona w całości w ten sam dzień kiedy ją przygotuję 🙂

Proszę niech Was nie przeraża wizja dodania mleka do mięsa mielonego! Ten trick w jednym ze swoich programów pokazywał Pascal Brodnicki. Mnie też w pierwszej chwili wmurowało, ale spróbowałam i teraz za każdym razem kiedy robię mięso mielone, czy do tej sałatki, czy do spaghetti zawsze dodaję mleko. Mięso dzięki temu jest dużo bardziej soczyste i sypkie, nie skleja się w takie wielkie kule XD

sałatka

Sałatka Chili Con Carne

Składniki:

  • 400 g mielonego mięsa wieprzowo-wołowego
  • szklanka mleka
  • łyżeczka słodkiej papryki
  • łyżeczka ostrej papryki
  • łyżeczka czosnku granulowanego
  • 1/2 łyżeczki mielonego kuminu
  • łyżeczka suszonego oregano
  • 2 porządne łyżki koncentratu pomidorowego
  • około 3-4 łyżki ostrego sosu chili (ja użyłam sosu Sriracha) lub ostrej salsy
  • puszka kukurydzy
  • puszka czerwonej fasoli
  • 1/2 główki sałaty lodowej
  • 200 g sera żółtego cheddar lub mimolette
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 porządne łyżki śmietany lub jogurtu greckiego
  • 3 porządne łyżki majonezu
  • 2-3 garści nachosów
  • pieprz
  • sól

Przygotowanie rozpoczynamy od mięsa mielonego. Na patelnię wrzucamy mięso, zalewamy je szklanką mleka i solimy. Mięso mieszamy i smażymy aż cały płyn odparuje. Wtedy doprawiamy przyprawami: papryką słodką i ostrą, kuminem, czosnkiem granulowany, oregano (te przyprawy można zastąpić gotową mieszanką przypraw Chili Con Carne) i pieprzem. Dodajemy koncentrat pomidorowy i jedną łyżkę ostrego sosu chili lub salsy i dokładnie mieszamy. Odstawiamy mięso do wystudzenia.

W tym czasie przygotowujemy sos czosnkowy. Ząbki czosnku przeciskamy przez praskę lub bardzo drobno siekamy. W miseczce/kubeczku mieszamy majonez, śmietanę i czosnek. Całość doprawiamy solą i pieprzem.

Przygotowujemy warzywa. Kukurydzę i fasolę odsączamy na sitku (można na jednym). Sałatę myjemy, suszymy i kroimy/szarpiemy na mniejsze kawałki. Ser żółty zcieramy na tarce o grubych oczkach.

Kiedy już wszystkie składniki mamy gotowe, a nasze mięso ostygnie to zaczynamy układać sałatkę w dużej i wysokiej misce (takiej do sałatek warstwowych). Na samym dnie układamy całe mięso. Smarujemy je pozostałymi 2-3 łyżkami ostrego sosu chili lub salsą. Następna warstwa to odsączona kukurydza i fasola, które polewamy całością sosu czosnkowego. Na sos kładziemy pokrojoną sałatę, a na nią starty ser. Ostatnią warstwę, czyli pokruszone nachosy, najlepiej położyć tuż przed podaniem, aby nachosy nie nawilgły.

Smacznego 😉

saatka1

Sernik z serków homogenizowanych

Oj już dawno miałam ochotę na ten sernik 🙂 Uwielbiam go bo jest inny niż wszystkie i po  prostu pyszny. Dodatkowo jeśli chodzi o przygotowanie to nie jest on skomplikowany. Jeśli nie mieliście okazji spróbować jeszcze sernika z serków homogenizowanych to najwyższy czas. Ten przepis wychodzi za każdym razem 🙂

sernik

Sernik z serków homogenizowanych

Składniki:

Ciasto:

  • 4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 25 dag margaryny (dobrze schłodzonej)
  • 4 żółtka
  • 4 łyżki kwaśniej śmietany

Masa:

  • 2/3 kostki margaryny lub masła
  • 4 jajka
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 6 homogenizowanych serków waniliowych (każdy po 140g)
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • opakowanie cukru wanilinowego

Wszystkie składniki do masy muszą być w temperaturze pokojowej.

 

Mąkę przesiewamy na blat. Dodajemy cukier puder. W środku mąki robimy dołek, w którym umieszczamy żółtka, proszek do pieczenia i śmietanę. Margarynę kroimy w kostkę i układamy na mące. Z tak przygotowanych składników zagniatamy ciasto i wkładamy je na chwilę do lodówki, żeby je schłodzić.

Prostokątną formę wykładamy papierem do pieczenia i wykładamy na nią 2/3 ciasta (1/3 wkładamy tym razem do zamrażarki).

Margarynę miksujemy z żółtkami, cukrem pudrem i cukrem wanilinowym. W osobnej misce ubijamy na sztywno pianę z białek. Następnie do margaryny z żółtkami dodajemy serki homogenizowane, mąkę ziemniaczaną i pianę. Całość delikatnie mieszamy. Tak przygotowaną masę przekładamy na ciasto w blaszce. Na wierzch ścieramy pozostałe ciasto z zamrażalnika.

Pieczemy w temperaturze 150°C przez jakąś godzinę.

Smacznego 😉

sernik

sernik1

Chaczapuri megruli

Dzisiejszy przepis to typowo Gruzińskie danie. Chaczapuri to rodzaj Gruzińskiego chlebka/placka drożdżowego z serowym farszem. Chaczapuri megruli wyglądem przypomina trochę pizze, jest okrągłe, a farsz znajduje się w środku. Chaczapuri adżarskie ma kształt łódeczki, a w środku oprócz sera bardzo często pojawia się również jajko.

Do nadzienia używa się serów podpuszczkowych młodych lub dojrzałych odciśniętych. Najbardziej zbliżonym w smaku do gruzińskiego sera na chaczapuri jest polski bundz lub ser koryciński. Jeśli jednak nie macie dostępu do żadnego z nich, z powodzeniem możecie je zastąpić wymieszaną w proporcji pół na pół mozarellą z fetą. Generalna zasada jest taka, że stosunek ciasta do farszu powinien wynosić 1:1. Ale oczywiście jeśli wolicie mniej sera w środku bez problemu możecie zmniejszyć jego ilość.

Generalnie w większości przepisów zalecają albo pieczenie chlebków w piekarniku albo smażenie ich na patelni. W Gruzji tradycyjnie przed włożeniem chaczapuri do pieca podpieka się je na blachach pieców opalanych drzewem. Dlatego też ja najpierw podpiekam je na patelce, a dopiero później wkładam je do piekarnika.

Możne je podawać jako przystawkę, jako samodzielne danie lub jako dodatek do mięsnego dania głównego. Doskonale komponuje się także z różnymi dipami i sosami np. z sosem czosnkowym, tzatzikami lub raitą miętową.

chaczapuri

Chaczapuri megruli

Składniki:

  • 400 g mąki
  • 15g świeżych drożdży
  • 3 łyżki gęstego jogurtu (najlepiej typu bałkańskiego)
  • około 150 ml ciepłej wody
  • łyżeczka cukru
  • sól
  • 5 łyżek oleju
  • około 500 g bundzu startego na tarce o grubych oczkach
  • 3 łyżki roztopionego masła

Drożdże przekładamy do kubeczka i dodajemy do nich łyżeczkę cukru. Mieszamy, aż drożdże staną się płynne. Do tak przygotowanych drożdży dodajemy około 50 ml ciepłego mleka (mleko nie może być gorące!) i odkładamy w ciepłe miejsce na około 15 minut. Drożdże będą gotowe kiedy zaczną pracować, to znaczy kiedy zaczną rosnąć.

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy jogurt, olej, sól i zaczyn. Zaczynamy wyrabiać ciasto stopniowo dolewając ciepłą wodę. Ilość wody zależy od chłonności mąki, dlatego lepiej jest dodawać ją w czasie zagniatania ciasto po trochu. Zagniatamy ciasto. Ma ono być sprężyste i gładkie. Przekładamy je do podsypanej mąką miski, przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na około godzinę. Po tym czasie ciasto powinno wyrosnąć i podwoić swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto ponownie wyrabiamy, ale tym razem tylko chwilkę. Dzielimy je na mniejsze kawałki (u mnie było ich 8). Każdy z kawałków rozwałkowujemy na okrągły, cienki (ok. 1,5 cm) placek na środku którego umieszczamy garść sera (ilość ser musicie rozplanować sobie sami, tak aby w każdym placku była mniej więcej  taka sama ilość). Brzegi ciasta dokładnie zlepiamy tworząc coś na kształt sakiewki, którą póżniej spłaszczamy ręką lub rozwałkowujemy na placek o grubości około 2 cm.

Chaczapuri smażymy każde osobno, na suchej patelce, na średnim ogniu z obu stron do uzyskania chrupiącej skorupki. Następnie wkładamy je do piekarnika nagrzanego do 200-220°C i pieczemy jeszcze przez około 15-20 minut. Dzięki temu będą one chrupkie, a ciasto na pewno będzie upieczone.

Po upieczeniu każdy placek smarujemy masłem i odrazu podajemy.

Smacznego 🙂

chacza

chcacza

Lody z nutellą

Oto kolejna propozycja na lody. Tydzień zapowiada się naprawdę gorąco. Więc każdy sposób na ochłodę jest dobry. A ten jest w dodatku pysznyyy. No bo czy jest ktoś kto nie lubi nutelli? Lody z nutellą to tylko 3 składniki. Błyskawiczne do wykonania i można się cieszyć ich niepowtarzalnym smakiem 🙂

lody

Lody z nutellą

Składniki:

  • puszka mleka skondensowanego niesłodzonego
  • 350 g nutelli
  • 100 ml mleka 3,2%

Wszystkie składniki miksujemy w dużym naczyniu na gładką masę. Schładzamy w lodówce przez godzinę. Po tym czasie przelewamy je do maszynki do lodów i postępujemy zgodnie z jej instrukcją. Zamrożoną masę przekładamy do pudełka i wstawiamy do zamrażalki.

Jeśli nie posiadamy maszynki lody od razu po zmiksowaniu przelewamy do pojemnika i wkładamy do zamrażarki. Masę musimy co 30 minut przez 3 godziny wyciągać i miksować, aby nie wytworzyły się kryształki lodu.

Smacznego 😉

Sushi futomaki z wędzonym łososiem, warzywami i serkiem śmietankowym

Pierwszy raz sushi zrobiłam w zeszłym roku. Wbrew pozorom i moim obawo nie było to takie trudne 😉 Powstałe rolki nie były może idealnie okrągłe, ale zdecydowanie były pyszne! Wtedy do przygotowania sushi użyłam upieczonego tuńczyka. Tym razem postawiłam na łososia.
Genialnie cały problem w przygotowaniu sushi leży w rybie. Niestety ciężko jest dostać świeżego łososia lub tuńczyka, który można byłoby wykorzystać na surowo do sushi. Dlatego prostszym i pewniejszym rozwiązaniem jest użycie wędzonej lub pieczonej ryby, albo po prostu warzyw.
W dodatku wiele osób nie przepada za surową rybą, taka wersja będzie dla nich idealna.

Najprostsze w przygotowaniu są maki. Są to rolki, które przygotowujemy zawijając w glony nori ryż wraz z różnymi dodatkami. W zależności od ilości dodatków mamy różne rodzaje między innymi:
Hosomaki – czyli cienkie rolki z tylko jednym składnikiem
Futomaki – czyli grubsze rolki, które zawieją większą ilość składników (najcześciej 4).

sushi

Sushi futomaki z wędzonym łososiem, warzywami i serkiem śmietankowym

2 rolki

Składniki:

  • około 120 g ryżu do sushi
  • 2 arkusze nori
  • 100 g wędzonego łososia
  • zielony ogórek
  • papryka czerwona
  • awokado
  • serek śmietankowy
  • wasabi

Zaprawa do ryżu:

  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki soli

Do podania:

  • wasabi
  • marynowany imbir
  • sos sojowy

Przygotowania rozpoczynamy od wypłukania ryżu. Ryż zalewamy wodą, mieszamy, odcedzamy i tak około 5 razy (do momentu kiedy woda przy mieszaniu będzie czysta). Po przepłukaniu pozostawiamy go w misce, zalewamy wodą i pozostawiamy na 30 minut. Po tym czasie możemy go odcedzić, przełożyć do garnka, zalać wodą (wody musi być objętościowo tyle samo co ryżu) i gotować pod przykryciem. Po zagotowaniu zmniejszamy płomień  i gotujemy pod przykryciem 10 minut. Po tym czasie wyłączamy palnik i pozostawiamy ryż na 20 minut również pod przykryciem.

W tym czasie przygotowujemy zaprawę. W miseczce mieszamy ocet, cukier i sól, mieszamy do momentu aż składniki się połączą. Ryż przykładamy do miski, dodajemy zaprawę i dokładnie mieszamy. Powinno robić się to ostrożnie, drewnianą łyżką, przewracając ziarenka z brzegów do środka miski tak aby ich nie uszkodzić. Przygotowany ryż pozostawiamy do wystudzenia.

Warzywa, łososia i awokado kroimy w plasterki.

Na macie bambusowej układamy arkusz nori błyszczącą stroną do dołu. Zwilżamy dłonie wodą i układamy równomiernie ryż na 2/3 arkusza. Na środku smarujemy (palcem) pasek wasabi i pasek serka śmietankowego. Układamy obok siebie w jednej lini najpierw paski łososia, później  papryki, awokado i ogórka. Przy pomocy maty zwijamy rolkę (tutaj najlepiej oglądnąć jakieś filmiki instruktażowe, aby zobaczyć jak dokładnie się to robi). Rolkę kroimy na pół, póżniej te połówki układamy koło siebie i kroimy je na 3 części. Dzięki temu powstanie nam 6 identycznych kawałków. Podczas krojenia najlepiej za każdym razem przetrzeć nóż wilgotną ścierką.

Podajemy w towarzystwie sosu sojowego, imbiru marynowanego i pasty wasabi.

Smacznego 🙂

shushii
Uczta pod gołym niebem 2016

Sos z pieczonych warzyw

Wraz z początkiem sierpnia rozpoczynam sezon przetworów na zimę. W tym roku przygotowania rozpoczęłam od przygotowania sosu z pieczonych warzyw. Można go wykorzystać do przygotowania szybkiego obiadu. Idealnie nadaje się do makaronu czy ryżu. Stanowi też smaczny dodatek na przykład do lecza. Przygotujcie go koniecznie, a na pewno nie pożałujecie.

sosss

Sos z pieczonych warzyw

Składniki:

  • 2 kg pomidorów (soczysty i dojrzałych)
  • 1 kg cukinii
  • 1 kg papryki czerwonej
  • 1 główka czosnku
  • 1 papryczka chilli (gatunek i wielkość zależy od tego jak bardzo pikantne sosy lubicie :))
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 2 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 2 łyżeczki ostrej papryki
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • 4 łyżki oliwy
  • pieprz (około 1 łyżeczka)
  • sól (około 3 łyżeczek)

Warzywa myjemy. Pomidory kroimy wzdłuż na dwie połówki i układamy na blasze. Ważne jest aby układać je skórką do dołu. Skórę na pomidorach zostawiamy ponieważ po upieczeniu skórę ściągniemy bez żadnych problemów. Obcinamy końcówki od cukinii i dzielimy ją na kawałki. Ich kształt jest dowolny, jeśli chodzi o wielkość to kawałki powinny być mniej więcej wielkości pomidorów. Warzywa polewamy łyżką oliwy z oliwek i wkładamy do piekarnika. Pieczemy przez około 30 minut, aż warzywa będą miękkie w 200°C. Po tym czasie pozostawiamy je do wystudzenia. Paprykę dzielimy na pół, usuwamy gniazda nasienne i układamy na blasze, ale tym razem skórą do góry. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego również do 200°C i pieczemy około 30-40 minut, aż skóra zczernieje. Dzięki temu będziemy mogli ją ściągnąć z łatwością.

Kiedy warzywa wystygną możemy przejść do obierania. Ściągamy skórę z pomidorów i papryki i umieszczamy je w dużym garnku. Dodajemy cukinię, przeciśnięty przez praskę czosnek i papryczkę chili. Używając blendera miksujemy wszystko na gładką masę. Dodajemy ocet, zioła, przyprawy, oliwę z oliwek i ponownie blendujemy.

Sos stawiamy na gazie i gotujemy (uwaga będzie bardzo pryskał). Jeśli chcemy aby nasz sos był bardziej gęsty musimy go gotować trochę dłużej, aż do uzyskania preferowanej konsystencji. Po zagotowaniu przelewamy sos do wyparzonych słoiczków i dobrze zakręcamy.

Słoiki umieszczamy w garnku z wodą i pasteryzujemy przez 25 minut od momentu zagotowania. Słoiki wyciągamy z wody, dokręcamy i stawiamy do góry dnem pozostawiając do wystudzenia.

Smacznego 🙂

soss

sos

Róbmy przetwory! 2016
Róbmy przetwory 2016

Sałatka Caprese

Jak już pewnie wiecie uwielbiam proste i klasyczne rozwiązania w kuchni. Dlatego włoska kuchnia jest tak bliska mojemu sercu. Włosi nie komplikują sobie życia. Gotują prosto i z radością 🙂 Dzisiejsza sałatka to klasyka wśród sałatek. Nie skłamię mówiąc, że sałatka Caprese jest to jedna z moich ulubionych sałatek. Nie dość, że szybka w przygotowaniu, to jeszcze przepyszna. Sprawdza się w każdej sytuacji. No bo czy może być coś lepszego niż pyszne, czerwone, soczyste pomidory z dodatkiem delikatnego, kremowego sera mozzarella? Całość dopełnia jeszcze dobrej jakości oliwa z oliwek i kilka listków bazylii.

sałatkacaprese

Sałatka Caprese

Składniki:

  • 2 pomidory (duże i mięsiste)
  • 1 kulka mozzarelli
  • 10 listków bazylii
  • oliwa z oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • pieprz
  • sól

Mozzarelle kroimy na cienkie plasterki (możemy je później przekroić na pół, żeby było ich więcej). Pomidory myjemy i również kroimy w plasterki. Na talerzu układamy na przemiennie pomidory z mozzarellą. Czosnek przeciskamy przez praskę i łączymy z oliwą z oliwek. Tą mieszanką polewamy sałatkę. Całość doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Na koniec pomidory z mozzarellą dekorujemy posiekaną bazylią.

Smacznego 🙂

caprese