Murzynek

Nie da się ukryć, że ostatnio panuje moda na brownie. Zdecydowana większość z Nas jeśli ma ochotę na „ciemne ciasto” sięga właśnie po brownie. Niestety, ale mam wrażenie, że coraz częściej zapominamy o jego polskim odpowiedniku, który niegdyś królował na stołach wraz z sernikami, makowcami czy szarlotkami. Na myśli mam oczywiście ciasto „Murzynek”. Pyszne, puszyste ciasto, które idealnie pasuje do kawy czy herbaty.

murzynek2

Murzynek

Składniki:

  • kostka margaryny
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 4 jajka
  • 5 łyżek kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:

  • cukier puder do posypania

Margarynę roztapiamy w garnku dodając do niej 5 łyżek wody, kakao i szklankę cukru. Doprowadzamy do wrzenia i cały czas mieszając gotujemy przez 5 minut. Pozostawiamy do wystudzenia. Kiedy nasza masa będzie zimna dodajemy jajka, mąkę i proszek do pieczenia. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy za pomocą miksera. Powstałe ciasto przelewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 180°C do tzn.”suchego patyczka” (około 40 minut). Po upieczeniu pozostawiamy do wystudzenia i posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego 🙂

Murzynek

Szparagi w szynce parmeńskiej

Jako, że sezon na szparagi jest już w pełni, na moim blogu nie może zabraknąć na nie przepisu 😉 Tym razem będzie to klasyk, czyli szparagi w szynce parmeńskiej.

Szparagi możemy spotkać w dwóch wersjach białej i zielonej. Ja osobiście zdecydowanie wolę i częściej używam te zielone, ale obiecuję, że na białe też pojawi się kiedyś przepis. Ważne jest aby pamiętać, że szparagi wymagają niedługiej obróbki termicznej. Możne je przygotować w wodzie, na parze, na grillu, a nawet można podawać na surowo.

Moją dzisiejszą propozycją są szparagi w szynce parmeńskiej. Danie to stanowi idealny dodatek do dań. Można z nich również stworzyć samodzielną przystawkę dodając jakiś dobry sos, parmezan i grzankę.

szparagi

Szparagi w szynce parmeńskiej 

Składniki:

(2 porcje)

  • 10 zielonych szparagów
  • 5 plasterków cienko krojonej szynki parmeńskiej (lub innej suszonej)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 2 kromki pieczywa np. ciabatta

Szparagi myjemy i osuszamy. Odrywamy zdrewniałe końce, a końcówki łodyg obieramy. Smarujemy je oliwą z oliwek i każdą ciasno owijamy połową plasterka szynki parmeńskiej. Układamy je na dobrze rozgrzanej patelni grillowej. Grillujemy od czasu do czasu obracając, aż na szynce pojawią się czarne paski, a szparagi będą chrupiące. Na tej samej patelce w międzyczasie, jeśli mamy miejsce, lub po usmażeniu szparagów grillujemy grzanki. Szparagi układamy na grzance i podajemy. Jak już wspomniałam możemy dodać parmezan i jakiś kremowy sos.

Smacznego 🙂

szparagi2

 

Fishburger

Chyba każdego z nas nachodzi czasem ochota na jakiegoś fast food’a. Ja właśnie dzisiaj miałam straszną ochotę na fishburger. A ponieważ nie lubię chodzić do restauracji typu fast food, to postanowiłam przygotować go sama. Jednak z powodu ograniczonego czasu i dlatego, że byłam strasznie głodna sięgnęłam po mrożone paluszki rybne i gotowe bułki do hamburgerów.

Mówiąc szczerze to nie przepadam za gotowymi półproduktami. Sięgam jednak po nie czasami kiedy potrzebuję przygotować coś bardzo szybko.

Fishburger

Fishburger

Składniki:

(4 porcje)

  • 4 bułki do hamburgerów
  • opakowanie paluszków rybnych – 300g
  • kilka garści roszponki lub innej sałaty
  • 4 plasterki sera chedar
  • sos tatarski z tego przepisu (połowa porcji)
  • olej do smażenia paluszków rybnych

Opcjonalnie: pomidor, ogórek i inne warzywa które lubicie 😉

Paluszki rybne smażymy na dobrze rozgrzanym tłuszczu lub w piekarniku według instrukcji na opakowaniu. Piekarnik nagrzewamy do 200°C i wkładamy do niego przekrojone bułki na 2-3 minuty. W międzyczasie myjemy i osuszamy roszponkę. Kiedy wszystkie składniki mamy gotowe układamy kolejno:

  1. spód bułki
  2. roszponkę
  3. ser
  4. 2-3 paluszki rybne
  5. 1-2 łyżki sosu tatarskiego
  6. górę bułki

I gotowe. Najlepiej podawać z frytkami.

Smacznego 🙂

Makaron z klopsikami w sosie pomidorowym

Lubicie makaron? Ja bardzoooo 🙂 A jedną z moich ulubionych makaronowych propozycji jest makaron z klopsikami w sosie pomidorowym. Jest dość prostu i szybki w przygotowaniu, więc spokojnie możecie go przygotować po powrocie z pracy.

Makaron z pulpecikami

Makaron z klopsikami w sosie pomidorowym

Składniki:

  • 500g mielonego mięsa (ja użyłam wieprzowo-wołowego)
  • 1 łyżka bułki tartej
  • jajko
  • 2 łyżki pestek słonecznika
  • łyżeczka czosnku granulowanego
  • świeże oregano (można zastąpić suszonym)
  • 500 ml passaty pomidorowej
  • świeża bazylia
  • 1 łyżka oliwa z oliwek
  • opakowanie makaronu tagliatelle
  • tarty parmezan
  • pieprz
  • sól

Najpierw przygotujemy klopsiki. Do mielonego mięsa dodajemy jajko, bułkę tartą, czosnek, pestki słonecznika, oregano, sól i pieprz. Całość dobrze mieszamy. Z mięsa formujemy małe kuleczki – takie wielkości orzech włoskiego (aby łatwej się Wam się formowało kuleczki – polejcie ręce wodą). Klopsiki podsmażamy z każdej strony na oliwie z oliwek. Po jakichś 8-10 minutach dodajemy passatę pomidorową i dusimy pod przykryciem około 20-25 minut. Pod koniec dodajemy posiekaną bazylię i doprawiamy solą i pieprzem. Makaron gotujemy w osolonej wodzie, aby był al dente. Podajemy go z sosem pomidorowym i klopsikami, posypujemy parmezanem i świeżą bazylią.

Smacznego 🙂

Domowy ser żółty

Ten przepis znalazłam wśród starych wycinków gazet. Nie pamiętam kiedy ostatni raz go przygotowywałam. Przepis jest bardzo prosty i każdy może go przygotować w domu. Wymaga tylko dobrych składników, oczywiście najlepiej jeśli wykorzystacie do tego produkty od lokalnych dostawców (zwłaszcza jeśli chodzi o biały ser i jajka), to właśnie dzięki nim uzyskacie piękny żółty kolor. Jeśli nie macie dostępu do takich produktów to nic straconego, zawsze możecie skorzystać z produktów dostępnych w sklepach, smak jest taki sam, jedynie kolor nie będzie bardzo intensywny. W smaku jest delikatny i kremowy. Wprost idealny do kanapek. Ja podaję Wam przepis podstawowy, ale jeśli macie ochotę to możecie dodać do niego Wasze ulubione zioła, czy inne dodatki.

ser zolty

Domowy ser żółty

Składniki:

  • 1 kg tłustego białego sera
  • 1 litr mleka 3,2%
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 1 łyżka masła
  • ok. pół łyżeczki soli

Dodatkowo;

  • Garnek z grubym dnem
  • Drewniana łyżka

Biały ser i mleko podgrzewamy, aż zacznie się gotować. Gotujemy 20 minut, mieszając co jakiś czas. Po tym czasie powstaną nam takie serowe grudki. Ser odcedzamy i przekładamy do garnka. Dodajemy sól, jajko, masło oraz sodę. Całość gotujemy przez 10-15 minut cały czas mieszając, aby ser się nie przypalił. Przekładamy go do pudełeczek, salaterek (ważne, żeby opłukać je zimną wodą, dzięki czemu ser się do niech nie przyklei) i odstawiamy do ostudzenia i zastygnięcia.

Smacznego 🙂

Ser żółty 2

Szarlotka z kremem

Szarlotka, która jest tak bardzo popularna w Polsce, tak naprawdę pochodzi z Francji. Składa się z kruchego lub półkruchego ciasta z owocami. Najczęściej są to jabłka, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby użyć innych owoców np. gruszek, moreli, czy brzoskwiń. W kuchni polskiej jabłka przyprawiane są cynamonem i goździkami. Tyle jeśli chodzi o teorię 🙂

Moja szarlotka oprócz jabłek i kruchego ciasta zawiera jeszcze krem. To właśnie dzięki niemu jest wyjątkowa. Sprawdza się w każdej kryzysowej sytuacji. Piekę ją często kiedy mam gorszy dzień. Już sam zapach podczas pieczenia szybko poprawia mi humor, a z dodatkiem lodów i bitej śmietany – działa cuda.

Tak więc jeśli macie doła, a pogoda nie zachęca do spaceru, wypróbujcie ten przepis. Poprawa humoru gwarantowana 😉

IMG_20160409_163127

Szarlotka z kremem

Ciasto:

  • 1 i 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 125 g zimnej margaryny (1/2 kostki)
  • 2 żółtka

Masa jabłkowa:

  • 1 kg kwaśnych jabłek
  • 1/2 szklanki cukru
  • 30 g cukru wanilinowego Delecta
  • sok z połowy cytryny

Krem:

  • 1 szklanka mleka
  • 1/3 szklanki śmietany 18%
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 czubate łyżki mąki pszennej
  • 100 g masła (1/2 kostki)
  • 3 żółtka

Jabłka ścieramy na tarce o dużych oczkach. Przekładamy do garnka z grubym dnem. Dodajemy cukier, sok z połowy cytryny i cukier wanilinowy. Gotujemy na średnim ogniu, cały czas mieszając, aż odparuje większość soku.

Następnie z podanych składników zagniatamy ciasto. Dzielimy je na 2 równe części. Przygotowaną wcześniej mała blaszkę, wyłożoną papierem do pieczenia, wykładamy ciastem. Ja robię to ręcznie, ponieważ jest ono zbyt kruche, aby je rozwałkować i przełożyć w jednym kawałku. Tak przygotowany spód nakłuwamy widelcem i smarujemy białkiem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C na około 10 minut (do momentu, aż nasze ciasto się zarumieni).

W czasie kiedy nasz spód będzie się podpiekał, przygotowujemy krem. W garnku zagotowujemy mleko z cukrem. Dodajemy do niego masło. Śmietanę, żółtka i mąkę dobrze mieszamy w kubku i dodajemy do mleka cały czas mieszając energicznie, aby nie zrobiły się nam grudki. Mieszamy do momentu zagotowania i ściągamy z ognia.

Na podpieczony spód ciasta najpierw wykładamy jabłka, poźniej nakładamy na nie krem (ważne, żeby był on ciepły, ponieważ jak wystygnie będzie go ciężko równo rozprowadzić po jabłkach). Całość przykrywamy drugą częścią ciasta – najlepiej jest je pokruszyć. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180°C na około 30 minut.

Oczywiście najlepiej smakuje jeszcze ciepła z dodatkiem ulubionych lodów i bitej śmietany.

Smacznego 🙂

IMG_20160409_163546 IMG_20160409_163626

Przepis bierze udział w konkursie Delecta – „Piecz… ot tak… prosto z serca”

Piecz... ot tak... prosto z serca!

 

Szaszłyki z indyka i ananasa

Za oknami słońce, a to oznacza, że wiosna już w pełni. Najwyższy więc czas wyciągnąć nasze grille i rozpocząć sezon. Dzisiaj zamiast kiełbasek i dużego kawałka mięsa, proponuję wam szaszłyki. Są lekkie, szybkie w przygotowaniu i na pewno będą stanowić pyszny dodatek do tradycyjnych dań z grilla. Mięso z indyka oczywiście możemy zastąpić kurczakiem.

szaszłyk 2

Szaszłyki z indyka i ananasa

Składniki:

  • 400 dag piersi z indyka
  • połowa świeżego ananasa

Na marynatę:

  • łyżeczka papryki słodkiej
  • łyżeczka przyprawy do kurczaka
  • 1/2 łyżeczki papryki ostrej
  • ok. 1/3 łyżeczki kurkumy
  • ok. 1/4 łyżeczki chili w proszku
  • łyżka oliwy z oliwek lub oleju
  • sól
  • pieprz

Dodatkowo:

  • 6 patyczków do szaszłyków

 

Zanim przystąpimy do przygotowania mięsa, musimy namoczyć patyczki do szaszłyków. W tym celu wkładamy je do miski z wodą, dzięki temu nie będą się nam przypalać.

Pierś z indyka myjemy i czyścimy z błon. Kroimy ją w cienkie, podłużne paski. Wkładamy do miski,  dodajemy wszystkie przyprawy i oliwę/olej. Wszystko dokładnie mieszamy, przykrywamy folią i wstawiamy do lodówki na min. 30 minut.

Ananasa obieramy, wycinamy środek i kroimy w kostkę.

Na namoczone patyczki nabijamy mięso, ok. 1 cm od końca, składamy pasek i znów nabijamy na patyczek, i tak dalej, aż z indyka powstanie taki ściśle nabity zygzak, gdzieniegdzie pomiędzy mięsem nabijamy kawałki ananasa. Szaszłyki smażmy na złoty kolor z każdej strony, czas zależy od grubości mięsa i sposobu smażenia (na grillu – ok. 30 min., na patelni grillowej – ok. 15 min).

Najlepiej smakują z jakimś sosem lub dipem. Ja podałam swoje szaszłyki z sosem sweet chilli i dipem miętowym.

Smacznego 🙂

szaszłyk

Placek kokosowy

Przepis na ten placek znalazłam w jednym z czasopism kulinarnych. Początkowo nie zwróciłam na niego uwagi, bo osobiście nie jestem fanką kokosu. Jednak po przeczytaniu przepisu zaintrygowała mnie masa na bazie mleczka kokosowego. Po przygotowaniu okazało się, że to ciasto jest strzałem w dziesiątkę.

Największym fanem tego ciasta stał się mój tata, który tak na marginesie też za kokosem nie przepadał 😉 Teraz jest to jedno z jego ulubionych ciast. Po ciężkim tygodniu pracy, (zwłaszcza jeśli coś mu nie wychodzi) kawałek tego ciasta do niedzielnej, porannej kawy wywołuje uśmiech na jego twarzy. Moim zdaniem to najlepsza rekomendacja dla tego wypieku 🙂

Więc jeśli macie doła, zwłaszcza, że za oknem pogoda płata nam ostatnio figle, to ciasto będzie ideale na poprawę humoru. U mnie sprawdza się w 100% 😀

IMG_20160326_101546

Placek kokosowy

Składniki:

Ciasto:

  • 5 jajek
  • 5 łyżek cukru
  • opakowanie cukru wanilinowego Delecta 15g
  • 3 łyżki mąki
  • budyń waniliowy Delecta – bez cukru
  • łyżeczka proszku do pieczenia  Delecta
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki wiórków kokosowych

Wymiary formy 33 cm x 24 cm.

Rozdzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Do ubitych białek dodajemy ŁYŻKA PO ŁYŻCE (to bardzo WAŻNE) cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając. Do jednolitej piany z cukrem dodajemy po jednym żółtku, za każdym razem dobrze ubijając. Na samym końcu do dobrze wymieszanego ciasta przesiewamy przez sitko mąkę, proszek do pieczenia, budyń, olej, kokos i dokładnie mieszamy mikserem na najniższych obrotach nie za długo, tylko do momentu połączenia składników. Ciasto wylewamy do formy i pieczemy w 170° z termoobiegiem do tzw. suchego patyczka. Ciasto powinno być gotowe po około 20 – 25 minutach, ale wszystko zależy od mocy piekarnika. Po upieczeniu zostawiamy go do wystudzenia.

Masa:

  • 1 puszka mleczka kokosowego (400 ml)
  • 2 łyżki żelatyny rozpuszczonej w 40 ml gorącej wody
  • 200 g białej czekolady
  • 800 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • łyżka cukru pudru

Mleczko kokosowe zagotowujemy, zdejmujemy z ognia, dodajemy połamaną czekoladę i mieszamy, aż czekolada się rozpuści. Żelatynę rozpuszczamy w wodzie, dodajemy do mleczka i dobrze mieszamy. Całość zostawiamy do wystudzenia. Śmietankę ubijamy z cukrem pudrem dopiero wtedy, kiedy nasze mleczko będzie już wystudzone. Ubitą śmietanę delikatnie łączymy z mleczkiem.

Dodatkowo:

  • wiórki kokosowe/migdały w płatkach/wiórki białej czekolady

Ciasto przekrajamy na pół. Na ciasto kładziemy 2/3 masy i przykrywamy ją drugą częścią ciasta. Na górę kładziemy resztę masy i ozdabiamy według własnego gustu wiórkami kokosowymi, migdałami lub białą czekoladą. Placek przechowujemy w chłodnym miejscu. Kroimy dopiero jak masa dobrze stężeje (po około 2 – 2,5 godzinach).

Smacznego 🙂

P.S.

Pamiętajcie, że krem, który będziecie kłaść na ciasto nie może być zbyt lejący. Najlepiej odstawić go na chwilę w zimne miejsce, od czasu do czasu go przemieszać i poczekać aż żelatyna zacznie działać. Wtedy krem będzie gęstszy i lepiej będzie się nam go kładło na ciasta.

IMG_20160326_101541

Przepis bierze udział w konkursie Delecta – „Piecz… ot tak… prosto z serca”

Piecz... ot tak... prosto z serca!

Życzenia Wielkanocne 2016

IMG_20160326_161749

Gdy nadejdzie Wielkanocny poranek
Niech spełnią się życzenia tęczowych pisanek…
Mazurków kajmakowych, bazi srebrzystych, 
Bogatego zająca i kurczaczków puszystych.
Świątecznego nastroju, biesiady obfitej, 
Lukrowego baranka, a w dyngusa – głowy wodą zmytej!

Życzy Pati 🙂

A oto zdjęcie co znalazło się u mnie w koszyczku. Obowiązkowo pisanki, chleb, wędlina, babka, sól i słoiczek chrzanu. Dodatkowo udało mi się dostać w sklepie uroczego baranka z masła.

A co Wy macie w swoich koszyczkach? Piszcie w komentarzach;)

IMG_20160326_161732

A no tak zapomniałam dodać, że w koszyczku znalazłam też zająca wielkanocnego. Tylko uszy miał trochę za krótkie, a ogon ciut za długi XD

IMG_20160326_074956

Chrzan

Wiadomym jest, że Wigilia nie może istnieć bez uszek, a Wielkanoc nie będzie Wielkanocą bez….

jajek…

a do jajek najlepiej pasuje co?….

Oczywiście CHRZAN!!!

Chrzan jest dodatkiem bez którego nie wyobrażam siebie świąt Wielkanocnych. I to nie taki kupiony w sklepie, tylko zrobiony własnoręcznie;) Bardzo ostry, doprawiony śmietaną, podany z jajkami lub pyszną wędlinką. Uwielbiam go!

Chrzan

Chrzan

Składniki:

(około 3-4 słoiczki)

  • ok.500 g chrzanu (u mnie były to 4 duże korzenie)
  • 6 jajek
  • około 1 l wrzątku
  • sól

Do podania:

  • śmietana 18%

Jajka gotujemy na twardo i zostawiamy do wystudzenia.

Chrzan czyścimy i obieramy. Następnie ścieramy/rozdrabniamy go bardzo drobno, najlepiej w jakimś robocie kuchennym (im drobniej tym lepiej, ja użyłam robota kuchennego z tarką jak na placki ziemniaczane). Uważajcie bo po starciu ma bardzo intensywny zapach, więc lepiej się nad nim nie pochylać 😉 Starte korzenie odrazu przekładamy na durszlak i musimy go przelać – sparzyć wrzątkiem (około 1 litr wody*). Dzięki temu nie ściemnieje i zachowa ostrość. Ugotowane wcześniej i obrane jajka również wrzucamy do rozdrabniacza lub robota kuchennego. Łączymy chrzan i jajka doprawiając odrobiną soli. Wkładamy do słoików, zakręcamy i odstawiamy do lodówki.

Przed podaniem mieszamy ze śmietaną. Tutaj ilość zależy od osobistych gustów ja dodaję około 2 łyżeczek śmietany na mały słoiczek (słoiczki mają około 200 g). Podajemy jako dodatek do jajek lub wędliny.

Tak przygotowany chrzan możemy przechowywać w lodówce przez około miesiąc, dzięki temu że śmietanę dodajemy dopiero przed podaniem. Jest on również doskonały do sosów lub do zupy.

* Jeśli ktoś z Was nie lubi bardzo ostrego chrzanu musi użyć więcej wrzątku. Im bardziej go sparzycie tym on będzie słabszy.

Chrzan