Sernik z serków homogenizowanych

Oj już dawno miałam ochotę na ten sernik 🙂 Uwielbiam go bo jest inny niż wszystkie i po  prostu pyszny. Dodatkowo jeśli chodzi o przygotowanie to nie jest on skomplikowany. Jeśli nie mieliście okazji spróbować jeszcze sernika z serków homogenizowanych to najwyższy czas. Ten przepis wychodzi za każdym razem 🙂

sernik

Sernik z serków homogenizowanych

Składniki:

Ciasto:

  • 4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 25 dag margaryny (dobrze schłodzonej)
  • 4 żółtka
  • 4 łyżki kwaśniej śmietany

Masa:

  • 2/3 kostki margaryny lub masła
  • 4 jajka
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 6 homogenizowanych serków waniliowych (każdy po 140g)
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • opakowanie cukru wanilinowego

Wszystkie składniki do masy muszą być w temperaturze pokojowej.

 

Mąkę przesiewamy na blat. Dodajemy cukier puder. W środku mąki robimy dołek, w którym umieszczamy żółtka, proszek do pieczenia i śmietanę. Margarynę kroimy w kostkę i układamy na mące. Z tak przygotowanych składników zagniatamy ciasto i wkładamy je na chwilę do lodówki, żeby je schłodzić.

Prostokątną formę wykładamy papierem do pieczenia i wykładamy na nią 2/3 ciasta (1/3 wkładamy tym razem do zamrażarki).

Margarynę miksujemy z żółtkami, cukrem pudrem i cukrem wanilinowym. W osobnej misce ubijamy na sztywno pianę z białek. Następnie do margaryny z żółtkami dodajemy serki homogenizowane, mąkę ziemniaczaną i pianę. Całość delikatnie mieszamy. Tak przygotowaną masę przekładamy na ciasto w blaszce. Na wierzch ścieramy pozostałe ciasto z zamrażalnika.

Pieczemy w temperaturze 150°C przez jakąś godzinę.

Smacznego 😉

sernik

sernik1

Chaczapuri megruli

Dzisiejszy przepis to typowo Gruzińskie danie. Chaczapuri to rodzaj Gruzińskiego chlebka/placka drożdżowego z serowym farszem. Chaczapuri megruli wyglądem przypomina trochę pizze, jest okrągłe, a farsz znajduje się w środku. Chaczapuri adżarskie ma kształt łódeczki, a w środku oprócz sera bardzo często pojawia się również jajko.

Do nadzienia używa się serów podpuszczkowych młodych lub dojrzałych odciśniętych. Najbardziej zbliżonym w smaku do gruzińskiego sera na chaczapuri jest polski bundz lub ser koryciński. Jeśli jednak nie macie dostępu do żadnego z nich, z powodzeniem możecie je zastąpić wymieszaną w proporcji pół na pół mozarellą z fetą. Generalna zasada jest taka, że stosunek ciasta do farszu powinien wynosić 1:1. Ale oczywiście jeśli wolicie mniej sera w środku bez problemu możecie zmniejszyć jego ilość.

Generalnie w większości przepisów zalecają albo pieczenie chlebków w piekarniku albo smażenie ich na patelni. W Gruzji tradycyjnie przed włożeniem chaczapuri do pieca podpieka się je na blachach pieców opalanych drzewem. Dlatego też ja najpierw podpiekam je na patelce, a dopiero później wkładam je do piekarnika.

Możne je podawać jako przystawkę, jako samodzielne danie lub jako dodatek do mięsnego dania głównego. Doskonale komponuje się także z różnymi dipami i sosami np. z sosem czosnkowym, tzatzikami lub raitą miętową.

chaczapuri

Chaczapuri megruli

Składniki:

  • 400 g mąki
  • 15g świeżych drożdży
  • 3 łyżki gęstego jogurtu (najlepiej typu bałkańskiego)
  • około 150 ml ciepłej wody
  • łyżeczka cukru
  • sól
  • 5 łyżek oleju
  • około 500 g bundzu startego na tarce o grubych oczkach
  • 3 łyżki roztopionego masła

Drożdże przekładamy do kubeczka i dodajemy do nich łyżeczkę cukru. Mieszamy, aż drożdże staną się płynne. Do tak przygotowanych drożdży dodajemy około 50 ml ciepłego mleka (mleko nie może być gorące!) i odkładamy w ciepłe miejsce na około 15 minut. Drożdże będą gotowe kiedy zaczną pracować, to znaczy kiedy zaczną rosnąć.

Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy jogurt, olej, sól i zaczyn. Zaczynamy wyrabiać ciasto stopniowo dolewając ciepłą wodę. Ilość wody zależy od chłonności mąki, dlatego lepiej jest dodawać ją w czasie zagniatania ciasto po trochu. Zagniatamy ciasto. Ma ono być sprężyste i gładkie. Przekładamy je do podsypanej mąką miski, przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na około godzinę. Po tym czasie ciasto powinno wyrosnąć i podwoić swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto ponownie wyrabiamy, ale tym razem tylko chwilkę. Dzielimy je na mniejsze kawałki (u mnie było ich 8). Każdy z kawałków rozwałkowujemy na okrągły, cienki (ok. 1,5 cm) placek na środku którego umieszczamy garść sera (ilość ser musicie rozplanować sobie sami, tak aby w każdym placku była mniej więcej  taka sama ilość). Brzegi ciasta dokładnie zlepiamy tworząc coś na kształt sakiewki, którą póżniej spłaszczamy ręką lub rozwałkowujemy na placek o grubości około 2 cm.

Chaczapuri smażymy każde osobno, na suchej patelce, na średnim ogniu z obu stron do uzyskania chrupiącej skorupki. Następnie wkładamy je do piekarnika nagrzanego do 200-220°C i pieczemy jeszcze przez około 15-20 minut. Dzięki temu będą one chrupkie, a ciasto na pewno będzie upieczone.

Po upieczeniu każdy placek smarujemy masłem i odrazu podajemy.

Smacznego 🙂

chacza

chcacza

Lody z nutellą

Oto kolejna propozycja na lody. Tydzień zapowiada się naprawdę gorąco. Więc każdy sposób na ochłodę jest dobry. A ten jest w dodatku pysznyyy. No bo czy jest ktoś kto nie lubi nutelli? Lody z nutellą to tylko 3 składniki. Błyskawiczne do wykonania i można się cieszyć ich niepowtarzalnym smakiem 🙂

lody

Lody z nutellą

Składniki:

  • puszka mleka skondensowanego niesłodzonego
  • 350 g nutelli
  • 100 ml mleka 3,2%

Wszystkie składniki miksujemy w dużym naczyniu na gładką masę. Schładzamy w lodówce przez godzinę. Po tym czasie przelewamy je do maszynki do lodów i postępujemy zgodnie z jej instrukcją. Zamrożoną masę przekładamy do pudełka i wstawiamy do zamrażalki.

Jeśli nie posiadamy maszynki lody od razu po zmiksowaniu przelewamy do pojemnika i wkładamy do zamrażarki. Masę musimy co 30 minut przez 3 godziny wyciągać i miksować, aby nie wytworzyły się kryształki lodu.

Smacznego 😉

Sushi futomaki z wędzonym łososiem, warzywami i serkiem śmietankowym

Pierwszy raz sushi zrobiłam w zeszłym roku. Wbrew pozorom i moim obawo nie było to takie trudne 😉 Powstałe rolki nie były może idealnie okrągłe, ale zdecydowanie były pyszne! Wtedy do przygotowania sushi użyłam upieczonego tuńczyka. Tym razem postawiłam na łososia.
Genialnie cały problem w przygotowaniu sushi leży w rybie. Niestety ciężko jest dostać świeżego łososia lub tuńczyka, który można byłoby wykorzystać na surowo do sushi. Dlatego prostszym i pewniejszym rozwiązaniem jest użycie wędzonej lub pieczonej ryby, albo po prostu warzyw.
W dodatku wiele osób nie przepada za surową rybą, taka wersja będzie dla nich idealna.

Najprostsze w przygotowaniu są maki. Są to rolki, które przygotowujemy zawijając w glony nori ryż wraz z różnymi dodatkami. W zależności od ilości dodatków mamy różne rodzaje między innymi:
Hosomaki – czyli cienkie rolki z tylko jednym składnikiem
Futomaki – czyli grubsze rolki, które zawieją większą ilość składników (najcześciej 4).

sushi

Sushi futomaki z wędzonym łososiem, warzywami i serkiem śmietankowym

2 rolki

Składniki:

  • około 120 g ryżu do sushi
  • 2 arkusze nori
  • 100 g wędzonego łososia
  • zielony ogórek
  • papryka czerwona
  • awokado
  • serek śmietankowy
  • wasabi

Zaprawa do ryżu:

  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki soli

Do podania:

  • wasabi
  • marynowany imbir
  • sos sojowy

Przygotowania rozpoczynamy od wypłukania ryżu. Ryż zalewamy wodą, mieszamy, odcedzamy i tak około 5 razy (do momentu kiedy woda przy mieszaniu będzie czysta). Po przepłukaniu pozostawiamy go w misce, zalewamy wodą i pozostawiamy na 30 minut. Po tym czasie możemy go odcedzić, przełożyć do garnka, zalać wodą (wody musi być objętościowo tyle samo co ryżu) i gotować pod przykryciem. Po zagotowaniu zmniejszamy płomień  i gotujemy pod przykryciem 10 minut. Po tym czasie wyłączamy palnik i pozostawiamy ryż na 20 minut również pod przykryciem.

W tym czasie przygotowujemy zaprawę. W miseczce mieszamy ocet, cukier i sól, mieszamy do momentu aż składniki się połączą. Ryż przykładamy do miski, dodajemy zaprawę i dokładnie mieszamy. Powinno robić się to ostrożnie, drewnianą łyżką, przewracając ziarenka z brzegów do środka miski tak aby ich nie uszkodzić. Przygotowany ryż pozostawiamy do wystudzenia.

Warzywa, łososia i awokado kroimy w plasterki.

Na macie bambusowej układamy arkusz nori błyszczącą stroną do dołu. Zwilżamy dłonie wodą i układamy równomiernie ryż na 2/3 arkusza. Na środku smarujemy (palcem) pasek wasabi i pasek serka śmietankowego. Układamy obok siebie w jednej lini najpierw paski łososia, później  papryki, awokado i ogórka. Przy pomocy maty zwijamy rolkę (tutaj najlepiej oglądnąć jakieś filmiki instruktażowe, aby zobaczyć jak dokładnie się to robi). Rolkę kroimy na pół, póżniej te połówki układamy koło siebie i kroimy je na 3 części. Dzięki temu powstanie nam 6 identycznych kawałków. Podczas krojenia najlepiej za każdym razem przetrzeć nóż wilgotną ścierką.

Podajemy w towarzystwie sosu sojowego, imbiru marynowanego i pasty wasabi.

Smacznego 🙂

shushii
Uczta pod gołym niebem 2016

Sos z pieczonych warzyw

Wraz z początkiem sierpnia rozpoczynam sezon przetworów na zimę. W tym roku przygotowania rozpoczęłam od przygotowania sosu z pieczonych warzyw. Można go wykorzystać do przygotowania szybkiego obiadu. Idealnie nadaje się do makaronu czy ryżu. Stanowi też smaczny dodatek na przykład do lecza. Przygotujcie go koniecznie, a na pewno nie pożałujecie.

sosss

Sos z pieczonych warzyw

Składniki:

  • 2 kg pomidorów (soczysty i dojrzałych)
  • 1 kg cukinii
  • 1 kg papryki czerwonej
  • 1 główka czosnku
  • 1 papryczka chilli (gatunek i wielkość zależy od tego jak bardzo pikantne sosy lubicie :))
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 2 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 2 łyżeczki ostrej papryki
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • 4 łyżki oliwy
  • pieprz (około 1 łyżeczka)
  • sól (około 3 łyżeczek)

Warzywa myjemy. Pomidory kroimy wzdłuż na dwie połówki i układamy na blasze. Ważne jest aby układać je skórką do dołu. Skórę na pomidorach zostawiamy ponieważ po upieczeniu skórę ściągniemy bez żadnych problemów. Obcinamy końcówki od cukinii i dzielimy ją na kawałki. Ich kształt jest dowolny, jeśli chodzi o wielkość to kawałki powinny być mniej więcej wielkości pomidorów. Warzywa polewamy łyżką oliwy z oliwek i wkładamy do piekarnika. Pieczemy przez około 30 minut, aż warzywa będą miękkie w 200°C. Po tym czasie pozostawiamy je do wystudzenia. Paprykę dzielimy na pół, usuwamy gniazda nasienne i układamy na blasze, ale tym razem skórą do góry. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego również do 200°C i pieczemy około 30-40 minut, aż skóra zczernieje. Dzięki temu będziemy mogli ją ściągnąć z łatwością.

Kiedy warzywa wystygną możemy przejść do obierania. Ściągamy skórę z pomidorów i papryki i umieszczamy je w dużym garnku. Dodajemy cukinię, przeciśnięty przez praskę czosnek i papryczkę chili. Używając blendera miksujemy wszystko na gładką masę. Dodajemy ocet, zioła, przyprawy, oliwę z oliwek i ponownie blendujemy.

Sos stawiamy na gazie i gotujemy (uwaga będzie bardzo pryskał). Jeśli chcemy aby nasz sos był bardziej gęsty musimy go gotować trochę dłużej, aż do uzyskania preferowanej konsystencji. Po zagotowaniu przelewamy sos do wyparzonych słoiczków i dobrze zakręcamy.

Słoiki umieszczamy w garnku z wodą i pasteryzujemy przez 25 minut od momentu zagotowania. Słoiki wyciągamy z wody, dokręcamy i stawiamy do góry dnem pozostawiając do wystudzenia.

Smacznego 🙂

soss

sos

Róbmy przetwory! 2016
Róbmy przetwory 2016

Sałatka Caprese

Jak już pewnie wiecie uwielbiam proste i klasyczne rozwiązania w kuchni. Dlatego włoska kuchnia jest tak bliska mojemu sercu. Włosi nie komplikują sobie życia. Gotują prosto i z radością 🙂 Dzisiejsza sałatka to klasyka wśród sałatek. Nie skłamię mówiąc, że sałatka Caprese jest to jedna z moich ulubionych sałatek. Nie dość, że szybka w przygotowaniu, to jeszcze przepyszna. Sprawdza się w każdej sytuacji. No bo czy może być coś lepszego niż pyszne, czerwone, soczyste pomidory z dodatkiem delikatnego, kremowego sera mozzarella? Całość dopełnia jeszcze dobrej jakości oliwa z oliwek i kilka listków bazylii.

sałatkacaprese

Sałatka Caprese

Składniki:

  • 2 pomidory (duże i mięsiste)
  • 1 kulka mozzarelli
  • 10 listków bazylii
  • oliwa z oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • pieprz
  • sól

Mozzarelle kroimy na cienkie plasterki (możemy je później przekroić na pół, żeby było ich więcej). Pomidory myjemy i również kroimy w plasterki. Na talerzu układamy na przemiennie pomidory z mozzarellą. Czosnek przeciskamy przez praskę i łączymy z oliwą z oliwek. Tą mieszanką polewamy sałatkę. Całość doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Na koniec pomidory z mozzarellą dekorujemy posiekaną bazylią.

Smacznego 🙂

caprese

Kopytka z serem i ziemniakami

Dawno nie miałam okazji jeść tak dobrych kopytek. To zasługa nie tylko pysznego naturalnego białego sera, ale i niezawodnego rodzinnego przepisu. W moim rodzinnym domu kopytka zawsze składają się z ugotowanych ziemniaków i sera. Tak wiec właśnie taki przepis na kopytka z serem i ziemniakami, postanowiłam Wam przedstawić. Te kluski są ideale, nie pochłaniają zbyt dużo czasu, szybko się gotują i najlepszym do nich dodatkiem jest po prostu podprażona bułka tarta. Dzięki tej potrawie możemy również wykorzystać ziemniaki, które pozostały nam z poprzedniego dnia.

kopytki

Kopytka z serem i ziemniakami

Składniki:

  • 800 g ziemniaków
  • 300 g białego sera
  • około 1,5-2 szklanek mąki pszennej
  • 1 jajko
  • sól

W pierwszej kolejności gotujemy ziemniaki do miękkości, najlepiej w mundurkach. Do tego przepisu możemy użyć także obrane i ugotowane ziemniaki, jak również ziemniaki, które zostały nam z poprzedniego dnia z obiadu. Ugotowane ziemniaki pozostawiamy do wystudzenia, obieramy i przeciskamy przez praskę. Do przeciśniętych ziemniaków dodajemy ser, który również przeciskamy przez praskę. Dodajemy 1,5 szklanki mąki, jajko, sól i zagniatamy ciasto. Jeśli okaże się, że ciasto potrzebuje jeszcze mąki to dodajemy jej więcej (ciasto musi dać się kroić nożem). Zagniatamy ciasto do połączenia się wszystkich składników i formujemy kulkę. Kulkę dzielimy na 3 części. Z każdej z nich formujemy wałek, który następnie spłaszczamy z góry. Kroimy pod kątem na niewielkie kawałki, które kształtem będą właśnie przypominały kopytka.
Wrzucamy na wrzącą osoloną wodę partiami. Gotowe są po około 2-3 minutach od chwili wypłynięcia na wierzch. Wyjmujemy łyżką cedzakową i podajemy z podprażoną bułką tartą.

Jak przygotować taką prażoną bułkę tartą?

Na patelni roztapiamy 4 łyżki masła. Dodajemy do niego tyle samo łyżek bułki tartej. Podgrzewamy mieszając, aż bułka się zarumieni i zacznie się cała pienić.

Smacznego 🙂

kopytka

Sakiewki z kurczakiem i szpinakiem

Bardzo lubię ciasto francuskie. Jest to jedno z nielicznych ciast (oprócz ciasta filo), które wolę kupić w sklepie niż przygotowywać sama. Piecze się bardzo szybko, jest smaczne i daje duże możliwości w kuchni. Właśnie dlatego zawsze mam w lodówce jedno opakowanie. To szybkie rozwiązanie na obiad, na przekąskę, a nawet na deser 🙂

Ja przygotowałam ostatnio z niego pyszne sakiewki z kurczakiem i szpinakiem. Podałam je jako przystawkę na obiad. Wszyscy byli zachwyceni 🙂

sakiewki

Sakiewki z kurczakiem i szpinakiem

Składniki:

  • opakowanie ciasta francuskiego XXL
  • 200 g szpinaku baby lub mrożonego
  • 135 g sera feta (u mnie połowa opakowania)
  • pojedyncza pierś z kurczaka – ok. 200 g
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 jajko
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 1 łyżka oliwy z oliwek/ oleju
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżeczki przyprawy do kurczaka (lub ulubionych przypraw)
  • pieprz
  • sól

Kurczaka kroimy w małą kostkę. Doprawiamy go przyprawami, solą i pieprzem. Smażymy na łyżce oliwy z oliwek lub oleju, aż się zarumieni.
W czasie kiedy smażymy kurczaka, myjemy i siekamy szpinak (jeśli używamy świeżego). Ser feta kroimy w kostkę.
Kiedy kurczak jest gotowy przekładamy go do miseczki i na tą samą patelkę wrzucamy łyżkę masła i szpinak. Dodajemy przeciśnięty czosnek i dusimy kilka minut. Doprawiamy go solą, pieprzem i dodajemy śmietanę. Dokładnie mieszamy.
Ciasto francuskie kroimy na kwadraty. Do każdego z nich nakładamy łyżkę szpinaku, kurczaka i kilka kostek fety. Rogi ciasta zawijamy do środka i ściskamy. Takie sakiewki smarujemy rozkłóconym jajkiem.
Pieczemy w 180° (z termoobiegiem) przez około 13 minut, aż nasze sakiewki się zarumienią.

Smacznego 🙂

sakiweki

Uczta pod gołym niebem 2016

Makaron z boczkiem a’la carbonara

Przygotowanie tego makaronu wraz z sosem trwa dosłownie chwilę. Jest to idealny pomysł na posiłek kiedy nie mamy dużo czasu. U mnie w domu pojawia się bardzo często, zwłaszcza kiedy wracam dość późno z uczelni i nie mam już na nic siły. Generalnie cały czas potrzebny na stworzenie tego przepisu to czas w którym gotuje się makaron plus chwila na połączenie go z sosem. Jeśli chodzi o nazwę to „a’la carbonara” wzięła się po prostu stąd, że po pierwsze do oryginalnego włoskiego przepisu nie wchodzi śmietana (jest to chyba najczęstszy błąd jaki popełniają kucharze), a po drugie ja użyłam całych jajek a powinno się używać tylko żółtek. Pomimo tych różnic danie jest przepyszne. Śmietana dodaje specyficznego smaku, a jajka sprawiają, że sos jest gęstszy a przez to bardziej sycący.

carbonara

Makaron z boczkiem a’la carbonara

2 porcje

Składniki:

  • około 250g makaronu spaghetti – połowa opakowania
  • 250 g surowego boczku
  • 2 jajka
  • 4 łyżki śmietany 18%
  • łyżeczka posiekanego lub suszonego oregano
  • pół łyżeczki czosnku granulowanego
  • pieprz
  • sól

Do podania:

  • tarty ser np. parmezan lub pecorino (ilość zależy od Was)

Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie.
Z boczku odcinamy skórę i białe „oczka” i kroimy go w kostkę. Patelnię rozgrzewamy i smażymy  na niej boczek przez kilka minut. Boczek doprawiamy solą i pieprzem.
W miseczce mieszamy jajka, śmietanę, oregano, czosnek, sól i pieprz do uzyskania jednolitego sosu. Zmniejszamy ognień pod patelką na której smażymy boczek i dodajemy przygotowany sos. Podgrzewamy przez chwilę cały czas mieszając. Kiedy sos zgęstnieje dodajemy ugotowany makaron. Wszystko razem dokładnie mieszamy aby sos ładnie połączył się z makaronem.
Spaghetti podajemy od razu, posypane dużą ilością sera.

Smacznego 🙂

Pyry z gzikiem

Tak jak obiecywałam oto przepis z wykorzystaniem twarożku do obiadu. Jest to potrawa kuchni regionalnej. Dokładnie pochodzi z rejonów wielkopolski. Pyry to w gwarze poznańskiej ziemniaki, a gzik to twarożek odpowiednio przyprawiony. Potrawa ta będzie idealna na piątkowy obiad. Jest sycąca i bardzo dobra.

pyry

Pyry z gzikiem

2 porcje

Składniki:

  • 4 duże ziemniaki
  • 3-4 łyżki oliwy z oliwek
  • kawałek masła
  • 250 g sera białego
  • 3-4 łyżki śmietany
  • pęczek rzodkiewki
  • 2 ogórki gruntowe
  • ząbek czosnku
  • pęczek koperku
  • pieprz
  • sól

Ziemniaki porządnie myjemy i szorujemy pozostawiając je w mundurkach. Doprawiamy je oliwą, solą i pieprzem. Każdego ziemniaka owijamy osobno folią aluminiową i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180°C. Pieczemy do miękkości około godziny.
W czasie kiedy ziemniaki będą się piekły, możemy przygotować gzik. Postępujemy dokładnie tak jak w przypadku twarożku śniadaniowego. Ser biały rozdrabniamy widelcem i dodajemy śmietanę. Warzywa kroimy w bardzo drobną kosteczkę i dorzucamy do twarogu. Siekamy koperek i połowę dodajemy do sera (drugą połowę pozostawiamy do posypania ziemniaków). Czosnek przeciskamy przez praskę lub drobno siekamy i dodajemy do twarogu. Wszystko dokładnie mieszamy.
Kiedy ziemniaki są już gotowe, rozwijamy je, nacinamy i lekko wydrążamy środek. Tam wkładamy kawałeczek masła i przykrywamy gzikiem.
Można je podawać jako oddzielne danie lub jako dodatek do dania głównego.

Smacznego 🙂

To my! Młode kartofelki 2016
To my! Młode kartofelki 2016