Sałatka z polędwicą w pieprzu i popcornem

Dzisiaj będzie pikantnie 😉 Sałatka z polędwicą w pieprzu i popcornem to fantastyczna i pikantna propozycja na przykład na romantyczną kolację. Ponoć pikantne potrawy to afrodyzjaki 😀 Zatem sprawdzi się świetnie na zbliżające się Walentynki. Oprócz polędwicy w pieprzu drugim pikantnym akcentem jest popcorn (koniecznie kupcie ten mocnooo pikantny, bo sprawdza się genialnie).

Sałatka z polędwicą w pieprzu i popcornem

Sałatka z polędwicą w pieprzu i popcornem

Składniki:

  • około 100 g mixu sałat (u mnie szpinak, rukola, dwa kolory botwinki, roszponka)
  • około 250 g polędwicy wieprzowej
  • 15 g pieprzu kolorowego
  • garść pomidorków koktajlowych
  • 100 g sera cheddar
  • duża garść popcornu pikantnego Helio
  • łyżka masła klarowanego/oleju
  • sól

Dressing:

  • 5 łyżek oliwy oleju
  • łyżeczki musztardy dijon
  • łyżeczka miodu
  • łyżka soku z cytryny
  • sól

Na początku rozpoczynamy od polędwiczki. Pieprz rozgniatamy w moździerzu lub grubo mielimy w młynku. Następnie mięso obieramy z błon, doprawiamy solą i dokładnie obsypujemy pieprzem. Na patelni rozgrzewamy masło klarowane/olej. Wrzucamy mięso i smażymy je na złoty kolor z każdej strony. Po tym czasie mięso przekładamy do naczynia żaroodpornego, polewamy tłuszczem ze smażenia, przykrywamy folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C na około 30-35 minut. Później upieczoną polędwiczkę wyciągamy z piekarnika i pozostawiamy do ostudzenia. Zimną kroimy na cienkie plasterki.

Pomidorki kroimy na połówki lub w ćwiartki, natomiast ser ścieramy na tarce o grubych oczkach. Składniki na dressing dokładnie mieszamy.

Do miski wrzucamy umyte i osuszone sałaty. Posypujemy startym serem, układamy mięso i pomidorki. 

Na koniec przed podaniem polewamy dressingiem i posypujemy popcornem.

Smacznego 😉

Sałatka z polędwicą w pieprzu i popcornem

Sałatka z polędwicą w pieprzu i popcornem

Popcorny Helio i wieczór z serialami

Dzisiaj będzie trochę inaczej niż zwykle 😉 Nie będzie przepisu tylko krótka recenzja.

Kilka dni temu otrzymałam od firmy Helio paczkę, w której oprócz bakalii znalazły się ich nowości – pikantne popcorny. Bardzo się ucieszyłam bo uwielbiam popcorn 😀 Jest to idealna przekąska na wieczór filmowy lub serialowy. Do niedawna żyłam w błogiej nieświadomości i myślałam, że popcorn musi być maślany lub solony. A tu taka niespodzianka, zwłaszcza że oboje z moim narzeczonym lubimy pikantne potrawy. Nie pozostało nam więc nic innego jak przygotować popcorn, wino, serial i wykorzystać przyjemnie tą niesprzyjającą zimową pogodę. 

Popcony Helio i wieczór z serialami

Do wyboru mieliśmy dwa smaki: popcorn pikantny i popcorn mega ostry. Jako, że nie mogliśmy się zdecydować na jeden od razu przygotowałam obydwa 😀 Z tyłu opakowania pierwsze co rzuca się w oczy to ostrzeżenie z wykrzyknikiem, że należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ wyciąg z papryczek chilli może podrażnić oczy. I faktycznie trzeba uważać, zwłaszcza przy mega ostrym, ponieważ już podczas przygotowania w kuchence mikrofalowej czuć intensywny zapach chilli. Praktycznie wszystkie ziarenka kukurydzy się otworzyły, co jest dość istotne, bo już kilka razy trafiłam na firmy w których połowa ziarenek pozostała zamknięta. 

Dla mnie zdecydowanym faworytem został popcorn pikantny, jego smak jest idealnie zbalansowany. Pikantność nie jest przesadzona i spokojnie możemy spałaszować całą miskę 😉 Co do popcornu mega ostrego, to autor nazwy nie pomylił się. Kukurydza jest naprawdę pikantna! Mi wystarczyła garść popcornu i musiałam szukać napoju XD Jednakże mój narzeczony i moja siostra byli zachwyceni. Zjedli całość i jeszcze dobierali się do mojego pikantnego 😀 Jeśli jesteście fanami naprawdę pikantnych przekąsek to będzie wybór idealny.

Jestem pewna, że te popcorny na stałe zagoszczą na moich seansach filmowych 🙂 Z czystym sumieniem mogę Wam je polecić i koniecznie wypróbujcie obydwa i wybierzcie ten idealny dla Was.

Popcony Helio i wieczór z serialami

Jako, że pogoda nas nie rozpieszcza bo albo pada deszcz, albo śnieg, albo jest tak zimno, że nie chce się człowiekowi nawet palca wystawić na pole (tak jestem z małopolski i wychodzę na pole :D) wieczory spędzamy zazwyczaj w towarzystwie ciepłej herbatki (czasami wina) i serialów. Zima to idealna pora roku na nadrobienie serialowych zaległości i nowości. U nas ostatnio królują seriale z platformy Netflix (którą notabene bardzo Wam polecam). 

A Wy jakie seriale lubicie? 

Ja zdecydowanie lubię te komediowe i kryminalne. Ostatnio bardzo wciągnął nas amerykański serial „Designated Survivor”. Serial o polityku, który po śmierci prezydenta obejmuje jego urząd i zmaga się z różnym przeciwnościami politycznymi. Serial jest na tyle wciągający, że nie mogłam się od niego oderwać. Najlepszą jego recenzją jest to, że mój tata tak wciągnął się w ten serial, że oglądnął go w całości przez święta (a to przeszło 40 czterdziestominutowych odcinków XD).

Kolejnymi serialami o kryminalnej tematyce, które bardzo mi się podobały i mogę je Wam polecić to: „Skorpion” (serial o grupie geniuszy, która rozwiązuje najtrudniejsze problemy), „Sposób na morderstwo” (serial o grupie studentów prawa i ich wykładowcy, którzy wplątują się w morderstwo i próbują uniknąć kary) i „Elementary” (współczesna wersja serialu o Sherlocku Holmesie). 

W tym roku również po raz kolejny wróciłam do klasyki, czyli ponadczasowego serialu „Przyjaciele”. Uwielbiam go, mogłabym go oglądać w kółko i za każdym razem bawi mnie tak samo 😀

Życzę Wam miłego dnia i zachęcam do wieczorów filmowych :*

P.S. Dziękuję firmie Helio za pyszne popcorny i bakalie 😉

Popcony Helio i wieczór z serialami

Koreczki Caprese

Ekspresowo szybka przekąska imprezowo-karnawałowa, czyli koreczki Caprese 😉 Inspirowane jedną z najpopularniejszych włoskich sałatek, bez której przyznam się Wam szczerze nie mogę żyć XD Przygotowanie zajmuje dosłownie kilka chwil, dodatkowo są malutkie i każdy chętnie się na nie skusi. Najlepiej przygotujcie od razu podwójną porcję 😉

Koreczki Caprese

Koreczki Caprese

Składniki:

  • opakowanie kuleczek mini mozzarelli (250 g)
  • pomidorki koktajlowe
  • świeże duże liście bazylii
  • krem balsamiczny (opcjonalnie)
  • świeżo mielony pieprz
  • wykałaczki

Pomidorki kroimy na połówki. Następnie nabijamy na wykałaczkę kolejno połówkę pomidorka, kulkę mozzarelli i złożony na pół listek bazylii. Możemy również zmienić kolejność i na pomidora najpierw nabić listek bazylii, a dopiero potem mozzarellę, jednak ja wolę pierwszą opcję, która nawiązuje do włoskiej flagi.

Tak przygotowane koreczki układamy na półmisku. Na koniec możemy je skropić kremem balsamicznym i posypać świeżo mielonym pieprzem.

Smacznego 😉

Koreczki Caprese

Koreczki Caprese

Nadziewany drożdżowy chrust

Wczoraj razem z mamą piekłyśmy pączki. Pojawiły się klasyczne pączki z marmoladą, pączki z masą krówkową (przepis już wkrótce) oraz nadziewany drożdżowy chrust, który roboczo nazwałam kulfonami. XD Chrust jest bardzo prosty w przygotowaniu, jest smaczny, jedyną jego wadą jest to, że każdy wychodzi inny i trzeba się trochę pobrudzić 😀 Ale uwierzcie warto! Do nadzienia koniecznie użyjcie masy krówkowej kukułkowej lub adwokatowej. To właśnie ona nadaje im cały smak 😉

Nadziewany drożdżowy chrust

Nadziewany drożdżowy chrust

Składniki:

Ciasto:

  • 500 g mąki
  • 40 g świeżych drożdży
  • 3 żółtka
  • 1 całe jajko
  • 60 g cukru
  • 60 g masła
  • 1 łyżka spirytusu
  • 200 ml mleka

Dodatkowo:

Drożdże zasypujemy 2 łyżkami cukru, rozcieramy, później dodajemy około 100 ml ciepłego mleka i odstawiamy na 10 minut.

Mąkę przesiewamy. Później dodajemy roztopione masło, resztę ciepłego mleka i całe jajko. Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Następnie dodajemy do mąki. Na końcu dodajemy spirytus i podrośnięte drożdże. Ciasto dokładnie wyrabiamy w dużej misce. Posypujemy mąką, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około godzinę do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Ciasto powinno co najmniej podwoić swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto przerzucamy na oprószony mąką blat. Rozwałkowujemy na średniej (około 1,5 cm) grubości, prostokątny placek. Dzielimy go na 10 cm paski. Połowę każdego z nich (5 cm) smarujemy (nie zbyt grubo) masą krówkową , składamy, dociskamy na końcach. Dzielimy na mniejsze kawałki (mniej więcej 13-14 cm), następnie na środku każdego robimy nacięcie. Przez powstałą dziurkę przekładamy jeden koniec.

Smażymy na głębokim tłuszczu, partiami z obu stron do uzyskania ładnego brązowego koloru. Gotowe układamy na ręczniku papierowym do odsączenia i wystudzenia. Na koniec posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego 😉

Nadziewany drożdżowy chrust

Trójkąciki z ciasta francuskiego ze szpinakiem

Bardzo szybka i prosta w przygotowaniu przekąska. Trójkąciki z ciasta francuskiego ze szpinakiem są przepyszne zarówno na ciepło, jak i na zimno. Świetnie pasują do wszelkiego rodzaju dipów i sosów. Z poniższego przepisu wychodzi 12 dużych trójkącików, ale ich wielkość zależy tylko od Was. 

Trójkąciki z ciasta francuskiego ze szpinakiem

Trójkąciki z ciasta francuskiego ze szpinakiem

Składniki:

  • 1 duże ciasto francuskie (375 g)
  • 225 g mrożonego szpinaku
  • 130 g sera sałatkowo-kanapkowego lub fety
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • ząbek czosnku
  • 1 łyżka masła
  • 1 jajko
  • pieprz
  • sól

Na początku rozgrzewamy patelnię. Wrzucamy na nią masło i posiekany czosnek. Chwilę smażymy, a później dodajemy mrożony szpinak. Smażymy aż cały płyn odparuje. Następnie dodajemy śmietanę, ser i doprawiamy pieprzem oraz ewentualnie solą. Farsz zostawiamy do przestudzenia.

Ciasto kroimy w kwadraty, na każdym z nich układamy farsz i sklejamy boki tworząc trójkąt. Następnie układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy rozkłóconym jajkiem.

Pieczemy w 180°C z termoobiegiem około 25-30 minut, aż trójkąciki się zezłocą.

Podajemy w towarzystwie dipów, np. czosnkowego lub tzatzików. 

Smacznego 😉

Trójkąciki z ciasta francuskiego ze szpinakiem Trójkąciki z ciasta francuskiego ze szpinakiem

Sałatka makaronowa z chrupiącym salami

Sałatki to danie, które jest świetnie zarówno na śniadanie, jak i kolację. Fantastycznie sprawdza się również jak lunch do pracy lub szkoły. Jedną z takich sałatek jest sałatka makaronowa z chrupiącym salami. Jest bardzo sycąca, szybka w przygotowaniu i tania. 😉

Sałatka makaronowa z chrupiącym salami

Sałatka makaronowa z chrupiącym salami

Składniki:

  • ok. 200 g makaronu (kokardki, penne, świderki)
  • 100 g pikantnego małego salami w plasterkach
  • 4-5 średnich ogórków
  • puszka czerwonej fasoli
  • 3-4 łyżki majonezu
  • 2-3 łyżki śmietany 18% (lub jogurtu naturalnego)
  • pieprz
  • sól

Najpierw gotujemy makaron al dente, odcedzamy i pozostawiamy do wystudzenia.

Następnie plasterki salami dzielimy na pół. Rozgrzewamy patelnię i smażymy na niej salami kilka minut, aż lekko zbrązowieje. Gotowe chipsy układamy na ręczniku papierowym.

Ogórki kiszone kroimy w kostkę i wrzucamy do miski. Później dodajemy odsączoną fasolę, makaron i chipsy z salami. Doprawiamy majonezem, śmietaną/jogurtem, pieprzem i solą. Dokładnie mieszamy.

Smacznego 😉

Sałatka makaronowa z chrupiącym salami

Sałatka makaronowa z chrupiącym salami

Roladki schabowe z pieczarkami w sosie

Schab, podobnie jak kurczak jest bardzo łatwy i szybki w przygotowaniu. Uwielbiam robić z niego różnego rodzaju roladki z różnymi farszami. Roladki schabowe z pieczarkami w sosie to bardzo klasyczne i proste rozwiązanie. Genialna propozycja na obiad.

Roladki schabowe z pieczarkami w sosie

Roladki schabowe z pieczarkami w sosie

Składniki:

  • 5 plastrów schabu
  • 500 g pieczarek
  • ząbek czosnku
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka mąki + trochę do panierowania
  • 3 łyżki śmietany 18%
  • pieprz
  • sól

Pieczarki czyścimy i dzielimy na mniejsze kawałki. 2/3 z nich wrzucamy do garnka, zalewamy wodą, solimy i gotujemy przez około 15 minut. Gotowe odcedzamy i rozdrabniamy (lub mielimy w maszynce do mięsa). Następnie wrzucamy na patelnię, dodajemy masło, doprawiamy solą, pieprzem i przeciśniętym czosnkiem. Smażymy, aż cały płyn odparuje.

Schab cienko rozbijamy jak na kotlety. Doprawiamy solą i pieprzem. Później nakładamy farsz, zwijamy w roladkę i spinamy wykałaczkami lub sznurkiem. Każdą obtaczamy w mące. Następnie na patelni rozgrzewamy olej i obsmażamy roladki z każdej strony na brązowy kolor. Podlewamy je około 250 ml wody/bulionu, przykrywamy i dusimy na średnim ogniu około godzinę.

Po 30 minutach dorzucamy do mięsa pozostałe nam pieczarki.

Gdy mięso jest gotowe wyciągamy je. Do sosu dolewamy dodatkowo 200 ml wody/bulionu, czekamy, aż się zagotuje. W kubeczki łączymy śmietanę z mąką, dolewamy do niej trochę sosu, żeby ją zahartować, dokładnie mieszamy i dodajemy do sosu. Podgrzewamy mieszając, aż zgęstnieje i zacznie wrzeć. Następnie wrzucamy roladki z powrotem do sosu i ściągamy z ognia.

Smacznego 😉

Roladki schabowe z pieczarkami w sosie

Roladki schabowe z pieczarkami w sosie

Pączki ziemniaczane z korbaczem

Jeśli uważnie śledzicie mojego bloga, doskonale wiecie, że uwielbiam wszystko co jest z ziemniaka 😉 Podzieliłam się już z Wam przepisem na różnego rodzaju kluski, pączki ziemniaczane, czy kuleczki ziemniaczane. Ale ostatnim moim odkryciem są pączki ziemniaczane z korbaczem. Połączenie pączków ziemniaczanych z ciągnącym się góralskim serem w środku. Po prostu pycha!

Pączki ziemniaczane z korbaczem

Pączki ziemniaczane z korbaczem

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków (waga po obraniu)
  • około 80 g mąki ziemniaczanej
  • około 150-180 g mąki pszennej + trochę do obtoczenia
  • 1/4 szklanki mleka
  • 2 łyżki masła
  • 1 jajko
  • kilka korbaczy (niecały warkocz)
  • pieprz
  • sól

Dodatkowo:

  • tłuszcz do smażenia

Na początku ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie. Gorące przeciskamy przez praskę. Następnie dodajemy do nich 2 łyżki masła i mieszamy aż się rozpuści. Pozostawiamy do lekkiego przestudzenia (tak żeby dało się je wymieszać ręką). Na koniec dodajemy mleko, jajko, obie mąki i pieprz. Ciasto krótko wyrabiamy, aż będzie jednolite.

Następnie z ciasta odrywamy kawałki, do środka wkładamy kawałek korbacza i formujemy w kulki wielkości dużego orzecha włoskiego. Każdą z nich obtaczamy dokładnie w mące pszennej.

Smażymy w kilku partiach w głębokim tłuszczu na średnim ogniu aż ładnie zbrązowieją. Gotowe układamy na ręczniku papierowym do odcieknięcia nadmiaru tłuszczu.

Podajemy od razu.

Smacznego 😉

Pączki ziemniaczane z korbaczem

Pączki ziemniaczane z korbaczem

Warstwowy placek biszkoptowo-serowy

Ten rok rozpoczynamy na słodko 🙂 Pierwszym wpisem będzie przepis na warstwowy placek biszkoptowo-serowy. To niecodzienne połączenie sernika, ciasta biszkoptowego i masy budyniowej. Całość dopełnia aromat i lekka gorycz kawy, która idealnie balansuje słodycz. Przepis znalazłam w jednym z czasopism kulinarnych i od razu przyciągnął moją uwagę 😉

Warstwowy placek biszkoptowo-serowy

Warstwowy placek biszkoptowo-serowy

Składniki:

Ciasto z białek:

  • 7 białek
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1/3 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżka octu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Biszkopt:

  • 5 jajek
  • 5 łyżek cukru
  • opakowanie cukru wanilinowego
  • 5 łyżek mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (można pominąć)
  • 1-2 łyżki kawy rozpuszczalnej

Sernik:

  • 1 kg twarogu na sernik (zmielonego trzykrotnie lub takiego z wiaderka)
  • 7 żółtek
  • 100 g masła (w temperaturze pokojowej)
  • szklanka cukru
  • 1 opakowanie fix’u do serników (można zastąpić opakowaniem budyniu śmietankowego lub waniliowego)
  • 2 białka

Masa budyniowa:

  • 600 ml mleka
  • 2 budynie waniliowe z cukrem
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 żółtka
  • 300 g masła (w temperaturze pokojowej)

Polewa:

  • 80 g margaryny
  • 2 łyżki kakao
  • 3 łyżki wody
  • 2 łyżki cukru pudru

Wymiary formy 37 cm x 24 cm 

Rozpoczynamy od przygotowania ciasta z białek. Białka ubijamy na sztywno. Później dodajemy cukier i ucieramy na gładką i szklistą pianę. Następnie dodajemy ocet i również dokładnie ucieramy. Na koniec dodajemy obie mąki, proszek do pieczenia i delikatnie mieszamy łyżką do połączenia składników. Na wyłożonej papierem do pieczenia formie za pomocą łyżki wykładamy w odstępach kupki ciasta. 

Ubijamy na sztywno białka na biszkopt. Dodajemy do nich cukier (łyżka po łyżce) i cukier wanilinowy. Ucieramy. Następnie cały czas miksując dodajemy żółtka. Na koniec przesiewamy mąkę oraz proszek do pieczenia i delikatnie mieszamy. Biszkoptem delikatnie zalewamy nasze ciasto z białek. Na koniec górę lekko posypujemy kawą.

Pieczemy w dobrze nagrzanym piekarniku w 160°C z termoobiegiem (180°C bez termoobiegu) około 30 minut. Gotowe ciasto studzimy i kroimy na pół.

Następnie przygotowujemy sernik. Ubijamy 2 białka na sztywno z połową szklanki cukru. Tymczasem w drugiej misce ucieramy masło z drugą połową szklanki cukru na białą, puszystą masę. Do masła dodajemy żółtka, ser, fix do serników i pianę. Całość delikatnie i krótko ucieramy na najniższych obrotach. Sernik przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia formy i pieczemy w dobrze nagrzanym piekarniku w 160°C z termoobiegiem (180°C bez termoobiegu) przez około godzinę. Gotowy studzimy.

Budynie dokładnie mieszamy z połową mleka i żółtkami, tak żeby nie było grudek. Następnie w garnku zagotowujemy drugą połowę mleka z cukrem. Zmniejszamy ogień i do wrzącego mleka dodajemy budynie z żółtkami. Energicznie mieszamy, żeby masa się połączyła i zgęstniała, uważając żeby jej nie przypalić. Studzimy. W misce ucieramy masło na puszystą masę, łączymy z masą budyniową i dokładnie ucieramy.

Wszystkie składniki na polewę wrzucamy do ganka i zagotowujemy.

Spód ciasta smarujemy połową masy, później układamy na niej sernik, który następnie smarujemy resztą masy, przykrywamy ją drugą połową ciasta. Na koniec całość polewamy dokładnie polewą.

Smacznego 😉

Warstwowy placek biszkoptowo-serowy

Sałatka z tortellini

Ostatnim wpisem w tym roku będzie przepis na sałatkę. Może jeszcze ktoś się nim zainspiruje i przygotuje ją na noworoczną zabawę 😉 Sałatka z tortellini to bardzo prosta pięcio składnikowa sałatka. Świetnie sprawdza się na każdym przyjęciu. Jest bardzo łatwa w przygotowaniu, bo opiera się głównie na ugotowaniu tortellini i pokrojeniu reszty składników. 

Sałatka z tortellini

Sałatka z tortellini

Składniki:

  • 250 g tortellini mięsnych lub z grzybami (opakowanie, u mnie z prosciutto)
  • 4-5 ogórków kiszonych
  • 200 g żółtego sera
  • 1 czerwona papryka
  • 6 jajek
  • 5 łyżek majonezu (można wymieszać pół na pół z jogurtem naturalnym)
  • pieprz
  • sól

Tortellini gotujemy według instrukcji na opakowaniu, odcedzamy, przekładamy do miski i pozostawiamy do wystudzenia.

Jajka gotujemy na twardo, obieramy i kroimy w ćwiartki.

Paprykę myjemy, usuwamy gniazdo nasienne, kroimy w kostkę, a później wrzucamy do miski z tortellini. W kostkę kroimy również ogórki i ser żółty, dorzucamy je do miski. Następnie dodajemy majonez, doprawiamy sałatkę solą i pieprzem, dokładnie mieszamy.

W wysokiej misce umieszczamy połowę sałatki, następnie połowę jajka, przykrywamy je drugą połową sałatki, a na górze układamy resztę jajek. Całość możemy oprószyć lekko solą i pieprzem.

Smacznego 😉

Sałatka z tortellini