Piersi z kaczki w pomarańczach z grilla

Były już grillowane warzywa i kurczak, a do tego różnego rodzaju dipy. Dzisiaj czas na coś bardziej wyszukanego i wbrew pozorom bardzo prostego w przygotowaniu – mowa o piersiach z kaczki. Moja propozycja to piersi kacze marynowane w soku z pomarańczy. Tak zgadza się to klasyka … ale jaka pysznaaa 😉

Kaczka

Piersi z kaczki w pomarańczach z grilla

Składniki:

4 porcje

  • 3 piersi z kaczki
  • 1 duża pomarańcza
  • gałązka rozmarynu
  • 4 listki szałwii
  • sól
  • pieprz

Piersi z kaczki myjemy i kroimy na paski o grubości 2-3 cm. Wkładamy do miski, doprawiamy solą i pieprzem. Ścieramy skórkę z połowy pomarańczy i dodajemy sok z całej pomarańczy. Wszystko dokładnie mieszamy i dodajemy zioła. Miskę przykrywamy szczelnie folią spożywczą i odstawiamy do lodówki na minimum 5 godzin.

Po tym czasie wyciągamy kaczkę z marynaty i układamy na gorącym grillu. Układamy skórką do dołu, aby nadmiar tłuszczu się wytopił a skórka była chrupiąca. Obracamy ją co jakiś czas, aby grillowała się równomiernie. Jeśli tak jak ja lubicie kaczkę różową w środku to będzie ona gotowa po 15-20 minutach (w zależności od rodzaju i mocy grilla), a jeśli wolicie dobrze wysmażoną to poczekajcie jeszcze 5 minut.

Kacze mięso świetnie komponuje się ze słodkimi dodatkami, dlatego ja do  grillowanych piersi podałam konfiturę z borówki.

Smacznego 🙂

Kaczka z grilla

kaczkaaa

04

Wszystkie składniki dostępne na  www.alma24.pl

Przepis bierze udział w konkursie „Grill Piknik Menu”.

GRILL PIKNIK Menu

Zupa kalafiorowa z kładzionymi kluseczkami

Zdecydowanie muszę przyznać, że wychowałam się na zupach. Praktycznie codziennie moja mama gotowała zupę na pierwsze danie. Ja również często je gotuję. Po pierwsze są tanie, po drugie generalnie zawierają dużo warzyw, po trzecie są bardzo pożywne i sycące. No i najważniejsze po czwarte możne je ugotować rano lub wieczorem poprzedniego dania, podgrzać i mieć idealny obiad w 10 minut po ciężkim dniu.

Dzisiaj pomysł na zupę kalafiorową. Jednak tym razem nie będzie to krem z kalafiora, a tradycyjna polska zupa, którą przygotować można w ekspresowym tempie 🙂

Zupa kalafiorowa

Zupa kalafiorowa z kładzionymi kluseczkami

Składniki:

  • 1 kalafior
  • marchewka
  • pietruszka
  • kawałek selera
  • 2 średnie ziemniaki
  • łyżka masła
  • 2 l bulionu
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • 2-3 łyżki śmietany
  • sól

Kładzione kluseczki:

  • 2 jajka
  • 6 łyżek mąki
  • sól

 

Marchewkę, pietruszką, seler i ziemniaki cienko obieramy. Wszystko dokładnie myjemy. Marchewkę kroimy na plasterki, a pietruszkę i seler zostawiamy w całości. Ziemniaki kroimy w małą kostkę. Do garnka wrzucamy łyżkę masła i nasze warzywa. Chwilę je podsmażamy i zalewamy ok. 2 litrami wody. Dorzucamy liście laurowe, ziela angielskie i kostkę rosołową (jeśli ją dodajemy). Kalafiora dzielimy na małe różyczki i dorzucamy do gotującej się zupy. Gotujemy, aż warzywa będą miękkie (około 20-30 minut).

Do dużego kubka wbijamy jajka, solimy je i dodajemy mąkę. Mieszamy energicznie łyżką, aż ciasto będzie gładkie i pozbawione grudek. Jeśli chodzi o konsystencję to musi ono być dość zwarte i ciągnące. Jeśli wydaje się Wam, że jest zbyt gęste i nie możecie pozbyć się wszystkich grudek, dodajcie łyżkę lub dwie wody gazowanej.

Zmniejszamy ogień pod zupą, tak aby zupa tylko delikatnie „pyrkała”. Następnie zanurzamy łyżkę w zupie i nabieramy na brzeg mokrej łyżki odrobinę ciasta (wielkość zależy od naszych upodobań, ale pamiętajcie że ono jeszcze urośnie) i strząsamy do zupy. Znowu moczymy łyżkę i nabieramy ciasto i strącamy kluseczkę… i tak dalej… i tak dalej aż zużyjemy całe ciasto. Łyżkę moczymy, aby nasze kluseczki nie przywierały do niej. Przykrywamy zupę i gotujemy 2-3 minuty, tylko uwaga lubią wykipić. Zupę zabielamy śmietaną i podajemy.

Smacznego 🙂

Kurczak tandoori

Nadal pozostaję w klimacie kuchni indyjskiej. Tym razem postanowiłam trochę poeksperymentować z tak dobrze znanym nam kurczakiem. Jako, że w pierwszy weekend majowy tradycyjnie na moim grillu znalazły się skrzydełka, to tym razem postanowiłam postawić na podudzia. Ale żeby nie było zbyt nudno i monotonnie przygotowałam je na sposób indyjski. Dzięki odpowiednio długiemu procesowi grillowania, kurczak jest niepowtarzalnie soczysty i po prostu przepyszny! Jednak jeśli nie macie możliwości, aby przygotować go na grillu, śmiało wrzućcie go do piekarnika i tak będzie bardzo smaczny 😉

Podobnie jak opisywane przeze mnie w poprzednim wpisie chlebki naan, także i ten kurczak w Indiach tradycyjnie wypiekany jest w piecach tandoor, stąd też i jego nazwa – kurczak tandoori.

tandoori2

Kurczak tandoori

4 porcje

Składniki:

  • 8 podudzi z kurczaka
  • 2 łyżeczki przyprawy garam masala
  • 2 łyżeczki ostrej papryki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka drobno startego imbiru
  • 3-4 drobno starte/posiekane ząbki czosnku
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • sok z 1/2 cytryny
  • opakowanie jogurtu naturalnego (u mnie 370g)
  • sól
  • opcjonalnie szczypta czerwonego barwnika

W każdym podudziu robimy cztery głębokie (aż do kości) nacięcia, po dwa z każdej strony. Wkładamy je do miski i dobrze solimy. Następie dodajemy papryki ostrą i słodką  oraz garam masalę, wszystko polewamy olejem i dokładnie mieszamy. Później dodajemy drobno starty imbir i czosnek, miód, sok z cytryny, koncentrat pomidorowy i jogurt. Wszystko dokładnie mieszamy (jeśli dodajemy barwnik to właśnie teraz). Przykrywamy szczelnie miskę folią spożywczą i odkładamy na całą noc, aby wszystko się zamarynowało.

Podudzia wyciągamy z marynaty, ale nie oczyszczamy go z niej (marynatę, która została w misce możemy wyrzucić, bo nie będzie już nam potrzebna w tym przepisie), układamy na rozgrzanym grillu. Grillujemy około 60 minut pod przykryciem od czasu do czasu obracając. Jeśli pieczemy w piekarniku to nagrzewamy go do 200°C i pieczemy również przez około 60 minut od czasu do czasu obracając. Kurczak jest gotowy kiedy mięso łatwo odchodzi od kości.

Proponuję podawać z chlebkami naan i gęstym jogurtem. Idealnym dodatkiem będzie także raita miętowa.

Smacznego 😉

tandoori

04

Wszystkie składniki dostępne na  www.alma24.pl

Przepis bierze udział w konkursie „Grill Piknik Menu”.

GRILL PIKNIK Menu

 

Chlebki Naan

Chlebek naan są nieodłącznym dodatkiem w kuchni indyjskiej. Tradycyjnie wypiekane są w glinianych piecach tandoor. Trudno sobie bez nich wyobrazić np. indyjskie curry. Idealnie pasują również do różnego rodzaju dipów. Jeśli chodzi o mnie , to ja po porostu uwielbiam chlebki naan. Nie są trudne w przygotowaniu, a stanowią smaczny zamiennik ryżu, czy nawet ziemniaków.

naaaaany

Chlebki Naan

10 sztuk

Składniki:

  • 3 szklanki mąki + trochę do podsypania
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki oleju
  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 10 g świeżych drożdży
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego

Dodatkowo:

  • ok. 3 łyżki roztopionego masła

Drożdże łączymy z cukrem i mieszamy, aż się rozpuszczą. Dodajemy do nich 3 łyżki mleka i odstawiamy na około 10 min, aż zaczną się pienić. Do miski dodajemy mąkę, sól, olej, jogurt, mleko i wyrośnięte drożdże. Wszystko mieszamy i zagniatamy ciasto. Wyrabiamy przez 10 minut do powstania sprężystego ciasta. Przykrywamy nasze ciasto ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę, do momentu podwojenia przez niego swojej objętości.

Kiedy nasze ciasto wyrośnie, nagrzewamy piekarnik do maksymalnej temperatury (u mnie 250°C). Najlepiej do pieczenia tych chlebków użyć kamienia do pizzy, ale jeśli go nie macie nie martwcie się i po prostu nagrzejcie Waszą blachę.

Gdy ciasto urośnie wyrabiamy je jeszcze przez 2 minuty i dzielimy na 10 równych części formując z każdej z nich kulkę. Następnie każdą z nich wałkujemy (w razie potrzeby podsypujemy niewielką ilością mąki) na podłużny placek o grubości około 5 milimetrów. Chlebki układamy na nagrzanych blachach wyłożonych papierem do pieczenia, tak aby się nie stykały ze sobą. Pieczemy około 6-7 minut do momentu, aż „napuchną” i miejscami się zarumienią. Upieczone chlebki smarujemy roztopionym masłem.

Idealnie pasują do dań typu curry lub jako dodatek do innych dań kuchni indyjskiej.

Smacznego 🙂

naaan

Szaszłyki z warzyw

Sezon na grilla oficjalnie został otwarty. Majówkowe grillowanie rozpoczęłam tradycyjnie od kiełbasek, skrzydełek i karczku. A ponieważ nie miałam ochoty na zwykłą sałatkę postanowiłam jako dodatek do dań mięsnych przygotować szaszłyki z warzyw. Jest to idealna propozycja lekkiego i zdrowego dania z rusztu.

Szaszłyki

Szaszłyki z warzyw

około 10 sztuk

Składniki:

  • 1 mała cukinia
  • 1 mały bakłażan
  • 3 papryki (najlepiej żółta, czerwona, zielona)
  • 20 małych pieczarek
  • 20 małych pomidorków koktajlowych (u mnie czerwone i pomarańczowe)
  • łyżka oliwy z oliwek
  • pieprz
  • sól

Warzywa myjemy. Z papryk usuwamy gniazda nasienne i kroimy je na mniejsze kawałki. Bakłażana obieramy ze skórki i również dzielimy na mniejsze kawałki. Cukinię kroimy na grube plasterki. Wszystkie warzywa i pieczarki wkładamy do miski, dodajemy oliwę z oliwek, sól, pieprz i dokładnie mieszamy. Nabijamy je na patyczki w dowolnej kolejności. Układamy na rozgrzanym grillu. Grillujemy z każdej strony około 5-7 minut. Podajemy z pieczywem i dipem np. czosnkowym lub miętowym.

Smacznego:)

szaszłyki2

04

 

Wszystkie składniki dostępne na  www.alma24.pl

Przepis bierze udział w konkursie „Grill Piknik Menu”.

GRILL PIKNIK Menu

 

Murzynek

Nie da się ukryć, że ostatnio panuje moda na brownie. Zdecydowana większość z Nas jeśli ma ochotę na „ciemne ciasto” sięga właśnie po brownie. Niestety, ale mam wrażenie, że coraz częściej zapominamy o jego polskim odpowiedniku, który niegdyś królował na stołach wraz z sernikami, makowcami czy szarlotkami. Na myśli mam oczywiście ciasto „Murzynek”. Pyszne, puszyste ciasto, które idealnie pasuje do kawy czy herbaty.

murzynek2

Murzynek

Składniki:

  • kostka margaryny
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 4 jajka
  • 5 łyżek kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Dodatkowo:

  • cukier puder do posypania

Margarynę roztapiamy w garnku dodając do niej 5 łyżek wody, kakao i szklankę cukru. Doprowadzamy do wrzenia i cały czas mieszając gotujemy przez 5 minut. Pozostawiamy do wystudzenia. Kiedy nasza masa będzie zimna dodajemy jajka, mąkę i proszek do pieczenia. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy za pomocą miksera. Powstałe ciasto przelewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 180°C do tzn.”suchego patyczka” (około 40 minut). Po upieczeniu pozostawiamy do wystudzenia i posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego 🙂

Murzynek

Szparagi w szynce parmeńskiej

Jako, że sezon na szparagi jest już w pełni, na moim blogu nie może zabraknąć na nie przepisu 😉 Tym razem będzie to klasyk, czyli szparagi w szynce parmeńskiej.

Szparagi możemy spotkać w dwóch wersjach białej i zielonej. Ja osobiście zdecydowanie wolę i częściej używam te zielone, ale obiecuję, że na białe też pojawi się kiedyś przepis. Ważne jest aby pamiętać, że szparagi wymagają niedługiej obróbki termicznej. Możne je przygotować w wodzie, na parze, na grillu, a nawet można podawać na surowo.

Moją dzisiejszą propozycją są szparagi w szynce parmeńskiej. Danie to stanowi idealny dodatek do dań. Można z nich również stworzyć samodzielną przystawkę dodając jakiś dobry sos, parmezan i grzankę.

szparagi

Szparagi w szynce parmeńskiej 

Składniki:

(2 porcje)

  • 10 zielonych szparagów
  • 5 plasterków cienko krojonej szynki parmeńskiej (lub innej suszonej)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 2 kromki pieczywa np. ciabatta

Szparagi myjemy i osuszamy. Odrywamy zdrewniałe końce, a końcówki łodyg obieramy. Smarujemy je oliwą z oliwek i każdą ciasno owijamy połową plasterka szynki parmeńskiej. Układamy je na dobrze rozgrzanej patelni grillowej. Grillujemy od czasu do czasu obracając, aż na szynce pojawią się czarne paski, a szparagi będą chrupiące. Na tej samej patelce w międzyczasie, jeśli mamy miejsce, lub po usmażeniu szparagów grillujemy grzanki. Szparagi układamy na grzance i podajemy. Jak już wspomniałam możemy dodać parmezan i jakiś kremowy sos.

Smacznego 🙂

szparagi2

 

Fishburger

Chyba każdego z nas nachodzi czasem ochota na jakiegoś fast food’a. Ja właśnie dzisiaj miałam straszną ochotę na fishburger. A ponieważ nie lubię chodzić do restauracji typu fast food, to postanowiłam przygotować go sama. Jednak z powodu ograniczonego czasu i dlatego, że byłam strasznie głodna sięgnęłam po mrożone paluszki rybne i gotowe bułki do hamburgerów.

Mówiąc szczerze to nie przepadam za gotowymi półproduktami. Sięgam jednak po nie czasami kiedy potrzebuję przygotować coś bardzo szybko.

Fishburger

Fishburger

Składniki:

(4 porcje)

  • 4 bułki do hamburgerów
  • opakowanie paluszków rybnych – 300g
  • kilka garści roszponki lub innej sałaty
  • 4 plasterki sera chedar
  • sos tatarski z tego przepisu (połowa porcji)
  • olej do smażenia paluszków rybnych

Opcjonalnie: pomidor, ogórek i inne warzywa które lubicie 😉

Paluszki rybne smażymy na dobrze rozgrzanym tłuszczu lub w piekarniku według instrukcji na opakowaniu. Piekarnik nagrzewamy do 200°C i wkładamy do niego przekrojone bułki na 2-3 minuty. W międzyczasie myjemy i osuszamy roszponkę. Kiedy wszystkie składniki mamy gotowe układamy kolejno:

  1. spód bułki
  2. roszponkę
  3. ser
  4. 2-3 paluszki rybne
  5. 1-2 łyżki sosu tatarskiego
  6. górę bułki

I gotowe. Najlepiej podawać z frytkami.

Smacznego 🙂

Makaron z klopsikami w sosie pomidorowym

Lubicie makaron? Ja bardzoooo 🙂 A jedną z moich ulubionych makaronowych propozycji jest makaron z klopsikami w sosie pomidorowym. Jest dość prostu i szybki w przygotowaniu, więc spokojnie możecie go przygotować po powrocie z pracy.

Makaron z pulpecikami

Makaron z klopsikami w sosie pomidorowym

Składniki:

  • 500g mielonego mięsa (ja użyłam wieprzowo-wołowego)
  • 1 łyżka bułki tartej
  • jajko
  • 2 łyżki pestek słonecznika
  • łyżeczka czosnku granulowanego
  • świeże oregano (można zastąpić suszonym)
  • 500 ml passaty pomidorowej
  • świeża bazylia
  • 1 łyżka oliwa z oliwek
  • opakowanie makaronu tagliatelle
  • tarty parmezan
  • pieprz
  • sól

Najpierw przygotujemy klopsiki. Do mielonego mięsa dodajemy jajko, bułkę tartą, czosnek, pestki słonecznika, oregano, sól i pieprz. Całość dobrze mieszamy. Z mięsa formujemy małe kuleczki – takie wielkości orzech włoskiego (aby łatwej się Wam się formowało kuleczki – polejcie ręce wodą). Klopsiki podsmażamy z każdej strony na oliwie z oliwek. Po jakichś 8-10 minutach dodajemy passatę pomidorową i dusimy pod przykryciem około 20-25 minut. Pod koniec dodajemy posiekaną bazylię i doprawiamy solą i pieprzem. Makaron gotujemy w osolonej wodzie, aby był al dente. Podajemy go z sosem pomidorowym i klopsikami, posypujemy parmezanem i świeżą bazylią.

Smacznego 🙂

Domowy ser żółty

Ten przepis znalazłam wśród starych wycinków gazet. Nie pamiętam kiedy ostatni raz go przygotowywałam. Przepis jest bardzo prosty i każdy może go przygotować w domu. Wymaga tylko dobrych składników, oczywiście najlepiej jeśli wykorzystacie do tego produkty od lokalnych dostawców (zwłaszcza jeśli chodzi o biały ser i jajka), to właśnie dzięki nim uzyskacie piękny żółty kolor. Jeśli nie macie dostępu do takich produktów to nic straconego, zawsze możecie skorzystać z produktów dostępnych w sklepach, smak jest taki sam, jedynie kolor nie będzie bardzo intensywny. W smaku jest delikatny i kremowy. Wprost idealny do kanapek. Ja podaję Wam przepis podstawowy, ale jeśli macie ochotę to możecie dodać do niego Wasze ulubione zioła, czy inne dodatki.

ser zolty

Domowy ser żółty

Składniki:

  • 1 kg tłustego białego sera
  • 1 litr mleka 3,2%
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 1 łyżka masła
  • ok. pół łyżeczki soli

Dodatkowo;

  • Garnek z grubym dnem
  • Drewniana łyżka

Biały ser i mleko podgrzewamy, aż zacznie się gotować. Gotujemy 20 minut, mieszając co jakiś czas. Po tym czasie powstaną nam takie serowe grudki. Ser odcedzamy i przekładamy do garnka. Dodajemy sól, jajko, masło oraz sodę. Całość gotujemy przez 10-15 minut cały czas mieszając, aby ser się nie przypalił. Przekładamy go do pudełeczek, salaterek (ważne, żeby opłukać je zimną wodą, dzięki czemu ser się do niech nie przyklei) i odstawiamy do ostudzenia i zastygnięcia.

Smacznego 🙂

Ser żółty 2