Sushi futomaki z wędzonym łososiem, warzywami i serkiem śmietankowym

Pierwszy raz sushi zrobiłam w zeszłym roku. Wbrew pozorom i moim obawo nie było to takie trudne 😉 Powstałe rolki nie były może idealnie okrągłe, ale zdecydowanie były pyszne! Wtedy do przygotowania sushi użyłam upieczonego tuńczyka. Tym razem postawiłam na łososia.
Genialnie cały problem w przygotowaniu sushi leży w rybie. Niestety ciężko jest dostać świeżego łososia lub tuńczyka, który można byłoby wykorzystać na surowo do sushi. Dlatego prostszym i pewniejszym rozwiązaniem jest użycie wędzonej lub pieczonej ryby, albo po prostu warzyw.
W dodatku wiele osób nie przepada za surową rybą, taka wersja będzie dla nich idealna.

Najprostsze w przygotowaniu są maki. Są to rolki, które przygotowujemy zawijając w glony nori ryż wraz z różnymi dodatkami. W zależności od ilości dodatków mamy różne rodzaje między innymi:
Hosomaki – czyli cienkie rolki z tylko jednym składnikiem
Futomaki – czyli grubsze rolki, które zawieją większą ilość składników (najcześciej 4).

sushi

Sushi futomaki z wędzonym łososiem, warzywami i serkiem śmietankowym

2 rolki

Składniki:

  • około 120 g ryżu do sushi
  • 2 arkusze nori
  • 100 g wędzonego łososia
  • zielony ogórek
  • papryka czerwona
  • awokado
  • serek śmietankowy
  • wasabi

Zaprawa do ryżu:

  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki soli

Do podania:

  • wasabi
  • marynowany imbir
  • sos sojowy

Przygotowania rozpoczynamy od wypłukania ryżu. Ryż zalewamy wodą, mieszamy, odcedzamy i tak około 5 razy (do momentu kiedy woda przy mieszaniu będzie czysta). Po przepłukaniu pozostawiamy go w misce, zalewamy wodą i pozostawiamy na 30 minut. Po tym czasie możemy go odcedzić, przełożyć do garnka, zalać wodą (wody musi być objętościowo tyle samo co ryżu) i gotować pod przykryciem. Po zagotowaniu zmniejszamy płomień  i gotujemy pod przykryciem 10 minut. Po tym czasie wyłączamy palnik i pozostawiamy ryż na 20 minut również pod przykryciem.

W tym czasie przygotowujemy zaprawę. W miseczce mieszamy ocet, cukier i sól, mieszamy do momentu aż składniki się połączą. Ryż przykładamy do miski, dodajemy zaprawę i dokładnie mieszamy. Powinno robić się to ostrożnie, drewnianą łyżką, przewracając ziarenka z brzegów do środka miski tak aby ich nie uszkodzić. Przygotowany ryż pozostawiamy do wystudzenia.

Warzywa, łososia i awokado kroimy w plasterki.

Na macie bambusowej układamy arkusz nori błyszczącą stroną do dołu. Zwilżamy dłonie wodą i układamy równomiernie ryż na 2/3 arkusza. Na środku smarujemy (palcem) pasek wasabi i pasek serka śmietankowego. Układamy obok siebie w jednej lini najpierw paski łososia, później  papryki, awokado i ogórka. Przy pomocy maty zwijamy rolkę (tutaj najlepiej oglądnąć jakieś filmiki instruktażowe, aby zobaczyć jak dokładnie się to robi). Rolkę kroimy na pół, póżniej te połówki układamy koło siebie i kroimy je na 3 części. Dzięki temu powstanie nam 6 identycznych kawałków. Podczas krojenia najlepiej za każdym razem przetrzeć nóż wilgotną ścierką.

Podajemy w towarzystwie sosu sojowego, imbiru marynowanego i pasty wasabi.

Smacznego 🙂

shushii
Uczta pod gołym niebem 2016

Sos z pieczonych warzyw

Wraz z początkiem sierpnia rozpoczynam sezon przetworów na zimę. W tym roku przygotowania rozpoczęłam od przygotowania sosu z pieczonych warzyw. Można go wykorzystać do przygotowania szybkiego obiadu. Idealnie nadaje się do makaronu czy ryżu. Stanowi też smaczny dodatek na przykład do lecza. Przygotujcie go koniecznie, a na pewno nie pożałujecie.

sosss

Sos z pieczonych warzyw

Składniki:

  • 2 kg pomidorów (soczysty i dojrzałych)
  • 1 kg cukinii
  • 1 kg papryki czerwonej
  • 1 główka czosnku
  • 1 papryczka chilli (gatunek i wielkość zależy od tego jak bardzo pikantne sosy lubicie :))
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 2 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 2 łyżeczki ostrej papryki
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • 4 łyżki oliwy
  • pieprz (około 1 łyżeczka)
  • sól (około 3 łyżeczek)

Warzywa myjemy. Pomidory kroimy wzdłuż na dwie połówki i układamy na blasze. Ważne jest aby układać je skórką do dołu. Skórę na pomidorach zostawiamy ponieważ po upieczeniu skórę ściągniemy bez żadnych problemów. Obcinamy końcówki od cukinii i dzielimy ją na kawałki. Ich kształt jest dowolny, jeśli chodzi o wielkość to kawałki powinny być mniej więcej wielkości pomidorów. Warzywa polewamy łyżką oliwy z oliwek i wkładamy do piekarnika. Pieczemy przez około 30 minut, aż warzywa będą miękkie w 200°C. Po tym czasie pozostawiamy je do wystudzenia. Paprykę dzielimy na pół, usuwamy gniazda nasienne i układamy na blasze, ale tym razem skórą do góry. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego również do 200°C i pieczemy około 30-40 minut, aż skóra zczernieje. Dzięki temu będziemy mogli ją ściągnąć z łatwością.

Kiedy warzywa wystygną możemy przejść do obierania. Ściągamy skórę z pomidorów i papryki i umieszczamy je w dużym garnku. Dodajemy cukinię, przeciśnięty przez praskę czosnek i papryczkę chili. Używając blendera miksujemy wszystko na gładką masę. Dodajemy ocet, zioła, przyprawy, oliwę z oliwek i ponownie blendujemy.

Sos stawiamy na gazie i gotujemy (uwaga będzie bardzo pryskał). Jeśli chcemy aby nasz sos był bardziej gęsty musimy go gotować trochę dłużej, aż do uzyskania preferowanej konsystencji. Po zagotowaniu przelewamy sos do wyparzonych słoiczków i dobrze zakręcamy.

Słoiki umieszczamy w garnku z wodą i pasteryzujemy przez 25 minut od momentu zagotowania. Słoiki wyciągamy z wody, dokręcamy i stawiamy do góry dnem pozostawiając do wystudzenia.

Smacznego 🙂

soss

sos

Róbmy przetwory! 2016
Róbmy przetwory 2016

Sałatka Caprese

Jak już pewnie wiecie uwielbiam proste i klasyczne rozwiązania w kuchni. Dlatego włoska kuchnia jest tak bliska mojemu sercu. Włosi nie komplikują sobie życia. Gotują prosto i z radością 🙂 Dzisiejsza sałatka to klasyka wśród sałatek. Nie skłamię mówiąc, że sałatka Caprese jest to jedna z moich ulubionych sałatek. Nie dość, że szybka w przygotowaniu, to jeszcze przepyszna. Sprawdza się w każdej sytuacji. No bo czy może być coś lepszego niż pyszne, czerwone, soczyste pomidory z dodatkiem delikatnego, kremowego sera mozzarella? Całość dopełnia jeszcze dobrej jakości oliwa z oliwek i kilka listków bazylii.

sałatkacaprese

Sałatka Caprese

Składniki:

  • 2 pomidory (duże i mięsiste)
  • 1 kulka mozzarelli
  • 10 listków bazylii
  • oliwa z oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • pieprz
  • sól

Mozzarelle kroimy na cienkie plasterki (możemy je później przekroić na pół, żeby było ich więcej). Pomidory myjemy i również kroimy w plasterki. Na talerzu układamy na przemiennie pomidory z mozzarellą. Czosnek przeciskamy przez praskę i łączymy z oliwą z oliwek. Tą mieszanką polewamy sałatkę. Całość doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Na koniec pomidory z mozzarellą dekorujemy posiekaną bazylią.

Smacznego 🙂

caprese

Kopytka z serem i ziemniakami

Dawno nie miałam okazji jeść tak dobrych kopytek. To zasługa nie tylko pysznego naturalnego białego sera, ale i niezawodnego rodzinnego przepisu. W moim rodzinnym domu kopytka zawsze składają się z ugotowanych ziemniaków i sera. Tak wiec właśnie taki przepis na kopytka z serem i ziemniakami, postanowiłam Wam przedstawić. Te kluski są ideale, nie pochłaniają zbyt dużo czasu, szybko się gotują i najlepszym do nich dodatkiem jest po prostu podprażona bułka tarta. Dzięki tej potrawie możemy również wykorzystać ziemniaki, które pozostały nam z poprzedniego dnia.

kopytki

Kopytka z serem i ziemniakami

Składniki:

  • 800 g ziemniaków
  • 300 g białego sera
  • około 1,5-2 szklanek mąki pszennej
  • 1 jajko
  • sól

W pierwszej kolejności gotujemy ziemniaki do miękkości, najlepiej w mundurkach. Do tego przepisu możemy użyć także obrane i ugotowane ziemniaki, jak również ziemniaki, które zostały nam z poprzedniego dnia z obiadu. Ugotowane ziemniaki pozostawiamy do wystudzenia, obieramy i przeciskamy przez praskę. Do przeciśniętych ziemniaków dodajemy ser, który również przeciskamy przez praskę. Dodajemy 1,5 szklanki mąki, jajko, sól i zagniatamy ciasto. Jeśli okaże się, że ciasto potrzebuje jeszcze mąki to dodajemy jej więcej (ciasto musi dać się kroić nożem). Zagniatamy ciasto do połączenia się wszystkich składników i formujemy kulkę. Kulkę dzielimy na 3 części. Z każdej z nich formujemy wałek, który następnie spłaszczamy z góry. Kroimy pod kątem na niewielkie kawałki, które kształtem będą właśnie przypominały kopytka.
Wrzucamy na wrzącą osoloną wodę partiami. Gotowe są po około 2-3 minutach od chwili wypłynięcia na wierzch. Wyjmujemy łyżką cedzakową i podajemy z podprażoną bułką tartą.

Jak przygotować taką prażoną bułkę tartą?

Na patelni roztapiamy 4 łyżki masła. Dodajemy do niego tyle samo łyżek bułki tartej. Podgrzewamy mieszając, aż bułka się zarumieni i zacznie się cała pienić.

Smacznego 🙂

kopytka

Sakiewki z kurczakiem i szpinakiem

Bardzo lubię ciasto francuskie. Jest to jedno z nielicznych ciast (oprócz ciasta filo), które wolę kupić w sklepie niż przygotowywać sama. Piecze się bardzo szybko, jest smaczne i daje duże możliwości w kuchni. Właśnie dlatego zawsze mam w lodówce jedno opakowanie. To szybkie rozwiązanie na obiad, na przekąskę, a nawet na deser 🙂

Ja przygotowałam ostatnio z niego pyszne sakiewki z kurczakiem i szpinakiem. Podałam je jako przystawkę na obiad. Wszyscy byli zachwyceni 🙂

sakiewki

Sakiewki z kurczakiem i szpinakiem

Składniki:

  • opakowanie ciasta francuskiego XXL
  • 200 g szpinaku baby lub mrożonego
  • 135 g sera feta (u mnie połowa opakowania)
  • pojedyncza pierś z kurczaka – ok. 200 g
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 jajko
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 1 łyżka oliwy z oliwek/ oleju
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżeczki przyprawy do kurczaka (lub ulubionych przypraw)
  • pieprz
  • sól

Kurczaka kroimy w małą kostkę. Doprawiamy go przyprawami, solą i pieprzem. Smażymy na łyżce oliwy z oliwek lub oleju, aż się zarumieni.
W czasie kiedy smażymy kurczaka, myjemy i siekamy szpinak (jeśli używamy świeżego). Ser feta kroimy w kostkę.
Kiedy kurczak jest gotowy przekładamy go do miseczki i na tą samą patelkę wrzucamy łyżkę masła i szpinak. Dodajemy przeciśnięty czosnek i dusimy kilka minut. Doprawiamy go solą, pieprzem i dodajemy śmietanę. Dokładnie mieszamy.
Ciasto francuskie kroimy na kwadraty. Do każdego z nich nakładamy łyżkę szpinaku, kurczaka i kilka kostek fety. Rogi ciasta zawijamy do środka i ściskamy. Takie sakiewki smarujemy rozkłóconym jajkiem.
Pieczemy w 180° (z termoobiegiem) przez około 13 minut, aż nasze sakiewki się zarumienią.

Smacznego 🙂

sakiweki

Uczta pod gołym niebem 2016

Makaron z boczkiem a’la carbonara

Przygotowanie tego makaronu wraz z sosem trwa dosłownie chwilę. Jest to idealny pomysł na posiłek kiedy nie mamy dużo czasu. U mnie w domu pojawia się bardzo często, zwłaszcza kiedy wracam dość późno z uczelni i nie mam już na nic siły. Generalnie cały czas potrzebny na stworzenie tego przepisu to czas w którym gotuje się makaron plus chwila na połączenie go z sosem. Jeśli chodzi o nazwę to „a’la carbonara” wzięła się po prostu stąd, że po pierwsze do oryginalnego włoskiego przepisu nie wchodzi śmietana (jest to chyba najczęstszy błąd jaki popełniają kucharze), a po drugie ja użyłam całych jajek a powinno się używać tylko żółtek. Pomimo tych różnic danie jest przepyszne. Śmietana dodaje specyficznego smaku, a jajka sprawiają, że sos jest gęstszy a przez to bardziej sycący.

carbonara

Makaron z boczkiem a’la carbonara

2 porcje

Składniki:

  • około 250g makaronu spaghetti – połowa opakowania
  • 250 g surowego boczku
  • 2 jajka
  • 4 łyżki śmietany 18%
  • łyżeczka posiekanego lub suszonego oregano
  • pół łyżeczki czosnku granulowanego
  • pieprz
  • sól

Do podania:

  • tarty ser np. parmezan lub pecorino (ilość zależy od Was)

Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie.
Z boczku odcinamy skórę i białe „oczka” i kroimy go w kostkę. Patelnię rozgrzewamy i smażymy  na niej boczek przez kilka minut. Boczek doprawiamy solą i pieprzem.
W miseczce mieszamy jajka, śmietanę, oregano, czosnek, sól i pieprz do uzyskania jednolitego sosu. Zmniejszamy ognień pod patelką na której smażymy boczek i dodajemy przygotowany sos. Podgrzewamy przez chwilę cały czas mieszając. Kiedy sos zgęstnieje dodajemy ugotowany makaron. Wszystko razem dokładnie mieszamy aby sos ładnie połączył się z makaronem.
Spaghetti podajemy od razu, posypane dużą ilością sera.

Smacznego 🙂

Pyry z gzikiem

Tak jak obiecywałam oto przepis z wykorzystaniem twarożku do obiadu. Jest to potrawa kuchni regionalnej. Dokładnie pochodzi z rejonów wielkopolski. Pyry to w gwarze poznańskiej ziemniaki, a gzik to twarożek odpowiednio przyprawiony. Potrawa ta będzie idealna na piątkowy obiad. Jest sycąca i bardzo dobra.

pyry

Pyry z gzikiem

2 porcje

Składniki:

  • 4 duże ziemniaki
  • 3-4 łyżki oliwy z oliwek
  • kawałek masła
  • 250 g sera białego
  • 3-4 łyżki śmietany
  • pęczek rzodkiewki
  • 2 ogórki gruntowe
  • ząbek czosnku
  • pęczek koperku
  • pieprz
  • sól

Ziemniaki porządnie myjemy i szorujemy pozostawiając je w mundurkach. Doprawiamy je oliwą, solą i pieprzem. Każdego ziemniaka owijamy osobno folią aluminiową i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180°C. Pieczemy do miękkości około godziny.
W czasie kiedy ziemniaki będą się piekły, możemy przygotować gzik. Postępujemy dokładnie tak jak w przypadku twarożku śniadaniowego. Ser biały rozdrabniamy widelcem i dodajemy śmietanę. Warzywa kroimy w bardzo drobną kosteczkę i dorzucamy do twarogu. Siekamy koperek i połowę dodajemy do sera (drugą połowę pozostawiamy do posypania ziemniaków). Czosnek przeciskamy przez praskę lub drobno siekamy i dodajemy do twarogu. Wszystko dokładnie mieszamy.
Kiedy ziemniaki są już gotowe, rozwijamy je, nacinamy i lekko wydrążamy środek. Tam wkładamy kawałeczek masła i przykrywamy gzikiem.
Można je podawać jako oddzielne danie lub jako dodatek do dania głównego.

Smacznego 🙂

To my! Młode kartofelki 2016
To my! Młode kartofelki 2016

Twarożek śniadaniowy

Od kilku dni chodził za mną twarożek śniadaniowy, tym bardzie, że dostałam od mamy prawdziwy biały ser. Wiem, twarożek jest banalnie prosty no ale jest taki pyszny, że nie mogłam się powstrzymać i zrobiłam zdjęcie. Stąd też i ten przepis. Mam nadzieję, że się skusicie i sami go przygotujecie. Jest idealny do kanapki na przykład na śniadanie. Możemy go również wykorzystać do obiadu, ale na ten temat napiszę innym razem 😉

twarożek

Twarożek śniadaniowy

Składniki:

  • 250 g sera białego
  • 3-4 łyżki śmietany
  • pęczek rzodkiewki
  • 2 ogórki gruntowe
  • ząbek czosnku
  • pół pęczku koperku
  • pieprz
  • sól

Twaróg rozgniatamy widelcem. Dodajemy śmietanę. Ogórka i rzodkiewki porządnie myjemy i kroimy w bardzo drobną kostkę. Koperek drobno siekamy. Czosnek przeciskamy przez praskę lub drobno siekamy. Warzywa dorzucamy do sera. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, najlepiej świeżo mielonym.
I już gotowe. Dla mnie najlepszym dodatkiem do twarożku jest świeżo zerwany i soczysty pomidor.
Smacznego 🙂

twaróze

Tradycyjne lody na bazie żółtek o smaku kawy latte

Nadeszła kolejna fala upałów. Dla ochłody proponuję Wam pyszne lody o smaku kawy latte. Kiedy na dworze ponad 30°C nie ma to jak domowe lody 😉 Te powstały według tradycyjnej, babcinej receptury – na żółtkach. Są naprawdę przepyszne. Koniecznie spróbujcie!

lodykawowe

Tradycyjne lody na bazie żółtek o smaku kawy latte

Składniki:

  • pół szklanki śmietanki 36%
  • 1,5 szklanki mleka 3,2%
  • pół szklanki cukru (chyba że nasza kawa latte jest słodka to wtedy dajemy mniej)
  • 3 opakowania kawy latte w proszku (u mnie każde po 12,5 g)
  • 3 żółtka

Mleko, kremówkę i kawę w proszku łączymy w garnku o grubym dnie. Całość gotujemy na niewielkim ogniu, aż zacznie wrzeć.
Zanim mleko się zagotuje, ubijamy żółtka z dodatkiem cukru na puszystą i jasną masę (tak jak na kogel mogel). Najlepiej użyć do tego miksera.
Do ubitych żółtek dodajemy połowę zagotowanego mleka i miksujemy. Mleko z żółtkami przelewamy do garnka z resztą mleka. Całość podgrzewamy na małym ogniu, ważne jest aby nie doprowadzić do wrzenia, bo może się zwarzyć. Krem powinien lekko zgęstnieć, wtedy przykrywamy go folią i wkładamy do lodówki do całkowitego schłodzenia.

Kiedy masa jest schłodzona przelewamy ją do maszynki do lodów i postępujemy zgodnie z jej instrukcją. Zamrożoną masę przekładamy do pojemnika i wkładamy do zamrażarki.

Jeśli nie mamy maszynki to schłodzony krem miksujemy i przekładamy do pojemnika, który następnie wkładamy do zamrażarki. Co 30 minut przez 3 godziny wyciągamy lody i je miksujemy, aby nie powstały kryształki lodu.

Smacznego 😉

lody

Roladki wołowe

Kilka tygodni temu na blogu pojawił się przepis na kluski śląskie. Dzisiaj nadszedł czas na dalszą część klasycznego śląskiego obiadu, a właściwie łobiodu 🙂

Z roladą śląską jest jak z rosołem lub bigosem. Co dom to inna receptura. Ta klasyczna przygotowywana jest z wołowego mięsa. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby przygotować je z wieprzowiny. Ta wersja będzie łatwiejsza i szybsza w przygotowaniu.

Co do zawartości to jest wiele możliwości. Jednak są 3 rzeczy które obowiązkowo muszą znaleźć się w każdej roladce. Są to mianowicie ogórek kiszony, ostra musztarda i plaster boczku.

Mój przepis jest rodzinną recepturą. Moja mama i babcia zawsze przyrządzają roladki w ten sposób. Dla mnie również jest to najsmaczniejsza ich wersja, wiec przejęłam od nich przepis 🙂

rolada

Roladki wołowe

2 porcje

Składniki:

  • 2 plastry wołowiny o grubości ok. 1-1,5 cm (najlepiej udziec lub pieczeń)
  • 2 porządne łyżki ostrej musztardy (u mnie Sarepskiej, może być także chrzanowa, dijon lub rosyjska)
  • 2 plastry boczku
  • połowa średniego ogórka kiszonego
  • 2 słupki papryki
  • 1 średniej wielkości pieczarka
  • 2 plasterki żółtego sera
  • pieprz

Sos:

  • 2 łyżki smalcu lub oleju
  • ok. 300 ml wody lub bulionu
  • 50 ml wódki (opcjonalnie, dodajemy ją po to aby mięso było bardziej miękkie)
  • pieprz
  • sól
  • 2 łyżki mąki pszennej rozmieszanej w 3/4 szklanki wody

Ogórka kroimy na ćwiartki, a pieczarkę na połowę. Mięso rozklepujemy (jak na schabowe), doprawiamy pieprzem i porządnie smarujemy je z jednej strony musztardą. Ja nigdy nie solę mięsa wołowego przed smażeniem, ponieważ pod wpływem soli mięso lubi stwardnieć, więc lepiej dodać ją już później. Z jednej strony (tej od której będziemy później zawijać roladkę) układamy plasterek boczku, plasterek sera żółtego, ćwiartkę ogórka kiszonego, połowę pieczarki i 1 słupek papryki. Mięso ściśle zawijamy od strony dodatków i spinamy je wykałaczkami lub owijamy grubą nitką przeznaczoną do wiązania mięsa.

Mięso obsmażamy, w wysokiej patelce lub żeliwnej brytfannie, ze wszystkich stron na dobrze rozgrzanym smalcu lub oleju. Ma ono się zarumienić z każdej strony. Zmniejszamy płomień do minimum, zalewamy roladki wódką i połową wody/bulionu. Doprawiamy sos do smaku solą i pieprzem. Przykrywamy i gotujemy przez około 1,5h do 2h, aż mięso będzie miękkie. Co jakiś czas dolewamy wodę/bulion tak aby roladki były cały czas w sosie. Kiedy mięso jest już to sos możemy zagęścić. Do tego potrzebujemy 2 łyżki mąki pszennej wymieszanej z 3/4 szklanki wody. To dodajemy do sosu, mieszamy i pozostawiamy do zagotowania.

Roladka z sosem idealnie pasuje do wszelkiego rodzaju klusek. Na zdjęciu podana tradycyjnie z kluskami śląskimi i modrą kapustą.

Smacznego 🙂

kluski 5