Karpatka

Tradycyjnie składa się z 2 parzonych ciast (takiego jak na ptysie) przełożonych pysznym budyniowym kremem. Swoją nazwę prawdopodobnie zawdzięcza swojej niepowtarzalnej „urodzie”. Jej ciasto ma pofałdowaną i nieregularną strukturę po upieczeniu, co kojarzy się z górami:)

IMG_20151101_083752

KARPATKA

Składniki:

Ciasto:

  • 1 szklanka wody
  • 125 g margaryny
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 5 jajek

Margarynę i wodę umieszczamy w garnku, zagotowujemy mieszając przez 3 minuty. Dodajemy szklankę mąki, mieszamy (energicznie tak, aby ciasto się nie przypaliło), ciągle gotujemy przez około 1 minutę. Masa ma być gęsta, szklista, bezgrudkowa i odchodząca od brzegów garnka. Następnie wyłączamy ogień i pozostawiamy do ostudzenia. Do dobrze wystudzonej masy dodajemy jajka (pojedynczo!) i dobrze mieszamy po każdym dodaniu za pomocą miksera.

Ciasto rozkładamy na dwie prostokątne blachy (u mnie 32 x 23 cm) wyłożone papierem do pieczenia. Rozprowadzamy je równo na blachach. Pieczemy w temperaturze 180°C przez około 30-35 minut, aż nasze ciasto będzie złote. Pamiętajcie, że jeśli pieczemy dwa ciasta razem to musimy użyć opcji z termoobiegiem. Pozostawiamy do ostudzenia i dopiero wtedy odklejamy od ciast papier do pieczenia.

!UWAGA! Nie otwieramy piekarnika podczas pieczenia.

Masa:

  • 250 g margaryny
  • 100 g masła
  • 2 opakowania budyniu waniliowego
  • 6 łyżek cukru
  • 650 ml mleka (2 i 1/2 szklanki)
  • opakowanie cukru wanilinowego

Dodatkowo:

  • cukier puder

Budyń przygotowujemy zgodnie z przepisem, ale używamy tylko 625 ml (2 i 1/2 szklanki) mleka, dodajemy 6 łyżek cukru (jeśli nasz budyń nie zawiera cukru musimy dodać 8-9 łyżek) oraz opakowanie cukru wanilinowego. Pozostawiamy do wystudzenia. Gdy nasz budyń jest zimny, ubijamy masło i margarynę na puszystą, białą masę i stopniowo dodajemy budyń, cały czas mieszając.

Na spód naszej karpatki wybieramy ciasto, które jest mniej „wybrzuszone”. Rozprowadzamy na nim masę i przykrywamy drugim ciastem. Górę posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego:)

IMG_20151101_083703

Surówka z białej kapusty i marchewki

Co tu dużo pisać, nadaje się idealnie zarówno do schabowego, jak i kurczaka. U mnie często gości na rodzinnym stole, ponieważ jest to, poza mizerią, ulubiona surówka mojego taty. Jest prosta i szybka w wykonaniu. Najlepiej smakuje przygotowana z młodej kapusty.

IMG_20150923_164437

Surówka z białej kapusty i marchewki

Składniki:

  • pół główki średniej kapusty białej lub włoskiej
  • dwie marchewki
  • 3 łyżki oleju
  • 1 łyżka octu
  • sól
  • pieprz

Kapustę szatkujemy nożem lub na mandolinie. Jeśli nie używamy młodej kapusty najlepiej będzie jeśli ją sparzymy, czyli umieszczamy poszatkowaną kapustę na durszlaku i przelewamy dokładnie wrzątkiem. Przekładamy ją do miski. Marchewki obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Dodajemy je do kapusty. Całość doprawiamy olejem, octem, solą i pieprzem. Dobrze mieszamy i voila surówka gotowa.

Smacznego:)

Zimne nóżki wieprzowe

Dzisiaj czas na polską kuchnie. Klasyka pośród klasyk jeśli chodzi o przystawkę. O czym mowa… Oczywiście o zimnych nóżkach. Są różne wersje zarówno z mięsa drobiowego, jak i z samych warzyw. Ale ja dzisiaj postawiłam na tradycyjne, czyli z wieprzowiny.

IMG_20151004_075918

Zimne nóżki wieprzowe:

około 10 sztuk

Składniki:

  • 2 golonki
  • 2 – 3 nóżki wieprzowe
  • duża marchewka
  • pietruszka
  • kawałek selera
  • 4 ziarenka ziela angielskiego
  • 4 liście laurowe
  • 3 jajka ugotowane na twardo
  • kilka listków natki pietruszki
  • 4 łyżki groszku zielonego z puszki
  • sól
  • pieprz

Golonko i nóżki myjemy, czyścimy z pozostałości włosków (jeśli jest ich sporo możemy je opalić nad ogniem). Wkładamy je wraz z warzywami, liściem laurowym oraz zielem angielskim do dużego garnka i zalewamy zimną wodą, tak aby mięso było przykryte. Przykrywamy i doprowadzamy do wrzenia. Później zmniejszamy płomień, tak żeby woda tylko lekko bulgotała. Gotujemy około 2 godzin do momentu, aż golonki będą bardzo miękkie. Wtedy wyciągamy nasze mięso oraz warzywa i pozostawiamy do lekkiego wystygnięcia. Kiedy już się trochę wystudzą to oddzielamy mięso od kości, chrząstek i skóry, dzieląc je na małe kawałki (możemy je także posiekać nożem, ale ja osobiści wolę jak w galaretce są większe kawałki mięsa) i solimy.

Ugotowaną marchewkę i jajka kroimy na plasterki. Kiedy wszystkie elementy mamy przygotowane możemy układać je w salaterkach, filiżankach lub w jakiś innych formach na galaretki. Układamy kolejno na dnie listek natki pietruszki, plasterek jajka, plasterek marchewki, łyżeczkę groszku i mięso.
Wszystko to zalewamy wywarem doprawionym pieprzem i solą, który najlepiej jak wcześniej przecedzimy przez drobne sitko lub gazę.  Jeżeli stwierdzicie, że macie za mało wywaru to oczywiście możecie dodać do niego trochę gorącej wody i żelatyny (żelatynę należy pierwsze dobrze wymieszać w niewielkiej ilości gorącej wody, a dopiero później dodać do wywaru). Tak przygotowane i przestudzone nóżki odkładamy w chłodne miejsce, najlepiej do lodówki, do stężenia. Aby wyjąć galaretkę z foremki wystarczy, że zanurzymy ja na chwilę w gorącej wodzie lub podważymy ją nożem.

Podajemy z chlebem, chrzanem, octem lub ćwiartką cytryny.

Smacznego:)

IMG_20151004_075955

Placki ziemniaczane

Kto z nas nigdy nie jadł placów ziemniaczanych? Chyba nie ma takiej osoby. Placki ziemniaczane są popularnym daniem goszczącym na polskich stołach, zwłaszcza w piątki. Złociste i chrupiące, wprost idealne same w sobie lub jako dodatek do gęstego sosu. Często ludzie nie potrafią przygotować idealnie chrupiących placków ziemniaczany, powód – ich placki są zbyt grube, a ciasto nie zostało odciśnięte. Placki powinny być nieduże i cienkie. Dzięki temu idealnie się wypiekają, a ich przewracanie nie sprawia żadnego problemu. Korzystając z  mojego przepisu gwarantuję, że placki za każdym razem będą idealne 😉
Do podstawowego przepisu możecie dodać warzywa np. marchewkę lub cukinie dzięki temu nabiorą zupełnie innego smaku 😉

IMG_20150909_122826

Placki ziemniaczane

około 10 sztuk

  • 4 średniej wielkości ziemniaki
  • 1-2 ząbki czosnku
  • łyżeczka majeranku (suszonego lub świeżo posiekanego)
  • 1 jajko
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • pieprz
  • sól
  • olej/smalec/oliwa do smażenia

Ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce o małych oczkach. Starte ziemniaki przekładamy na sitko o drobnych oczkach i odciskamy z nadmiaru wody. Odciśnięty płyn wylewamy, a ziemniaki przerzucamy do miski z wytrąconą z płynu skrobią. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, majeranek, jajko, mąkę, sól i pieprz. Wszystkie składniki mieszamy i zaraz przechodzimy do smażenia, aby ciasto nie ściemniało.

Na patelni rozgrzewamy sporą ilość tłuszczu. Kiedy dobrze się rozgrzeje zmniejszamy ogień (średni) nakładamy po łyżce masy rozpłaszczając formując placek. Smażymy partiami po kilka placków jednocześnie przez jakieś 3-4 minuty na złoty kolor z każdej strony. Gotowe najlepiej położyć na ręczniku papierowym do odsączenia nadmiaru tłuszczu.

Podajemy je solo, ze śmietaną, czy z sosem warzywnym lub mięsnym.

Smacznego:)

Zupa pomidorowa

Klasyczna i pyszna, często króluje na polskich stołach. Podawana najczęściej z ryżem lub makaronem. Mowa oczywiście o pomidorowej. Przygotować ją można na wiele sposobów. Ja proponuje Wam, jako że wciąż mamy sezon na pomidory, przygotować ją ze świeżych pomidorów.

2015-08-04_12.50.28

Zupa pomidorowa

Składniki:

  • 1 kg pomidorów
  • rostbef wołowy
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 5-6 ziarenek ziela angielskiego
  • 2-3 listki laurowe
  • 2 gałązki świeżego lub 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 4-5 listków bazylii
  • 2 łyżki masła
  • natka pietruszki
  • sól
  • pieprz

Rostbef zalewamy około 1,5 litrem wody i dodajemy obraną marchewkę, pietruszkę, ziele angielskie i liście laurowe. Po doprowadzeniu do wrzenia gotujemy na średnim ogniu (tak żeby się cały czas lekko gotowała) około godziny. W między czasie przygotowujemy pomidory. Mianowicie obieramy je ze skórki i pozbywamy się pestek. Pokrojone na ćwiartki pomidory solimy i podsmażamy na patelce na łyżce masła. Po godzinie wyciągamy nasz rostbef, warzywa, liście laurowe i ziela angielskie, mięso i marchewkę kroimy w kostkę, użyjemy ich jako dodatki do zupy. Do naszego wywaru wrzucamy podduszone pomidory wraz z oregano i gotujemy na małym ogniu około 10 minut, żeby wszystkie smaki się połączyły. Po tym czasie wyłączamy ogień, dorzucamy do zupy listki bazylii oraz resztę masła i blendujemy wszystko na jednolitą zupę. Doprawiamy solą i pieprzem. W miseczkach układamy rostbef i marchewkę, zalewamy je zupą i posypujemy drobno posiekaną natką pietruszki. Do smaku możemy również dodać łyżkę śmietany, ale nie jest to konieczne. Możemy ją podać z ryżem, makaronem, bądź tak jak na zdjęciu poniżej z groszkiem ptysiowym.

Smacznego:)

 

IMG_20150916_154959

Groszek ptysiowy

Groszek ptysiowy świetnie sprawdza się jak zamiennik makaronu, czy ryżu w zupie. Ja osobiście uwielbiam jeść z nim pomidorową lub krem z groszku zielonego. Dodatkowo stanowi pyszną przekąskę. Uwierzcie, jak spróbujecie jednego to ciężko się później oderwać. Kolejnym wielkim atutem tego przepisu jest to, że można go przetrzymywać nawet kilka dni. Z poniższego przepisu wyszły mi 3 duże blachy malutkich ptysiów. Stanowiły one dodatek do zup na dwa dni. No oczywiście gdyby wszyscy ich nie podjadali starczyło by na więcej 😉 Niestety zapomniałam zrobić zdjęcie samemu groszkowi, ale na zdjęciu podany jest z zupą pomidorową.

IMG_20150916_154945

Groszek ptysiowy

Składniki:

  • 125g margaryny
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 4 jajka

W garnku roztapiamy margarynę z wodą i doprowadzamy do wrzenia. Na gotującą wodę wsypujemy mąkę i porządnie mieszamy, uważając by nie przypalić. Gotujemy do momentu gdy ciasto będzie gładkie, bez grudek i będzie odchodzić od ścianek, wtedy odstawiamy masę na bok do ostygnięcia. Do wystudzonego ciasta dodajemy jajka i mieszamy (możemy użyć do tego miksera lub łyżki) do połączenia wszystkich składników, aż powstanie jednolita masa.

Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy na blachę pokrytą papierem do pieczenia niewielkie kuleczki. Pieczemy w 200° przez około 20 minut, aż wszystkie ptysie się zarumienią.

IMG_20150916_154959

IMG_20150916_155004

Surówka pomidorowo-brzoskwiniowa

Dzisiejsza propozycja to surówka pomidorowo-brzoskwiniowa. Bardzo prosta i szybka w wykonaniu, aczkolwiek jest połączeniem niebanalnym. Co więcej przygotowana z sezonowych warzyw smakuje niewiarygodnie. No i te kolory… 😀

Surówka pomidorowo-brzoskwiniowa

Surówka pomidorowo-brzoskwiniowa

Składniki:

  • 2 pomidory
  • 2 brzoskwinie (poza sezonem mogą być z puszki)
  • kilka listków mięty
  • kilka listków sałaty
  • łyżka soku z cytryny
  • oliwa z oliwek
  • pieprz
  • sól

Z brzoskwiń usuwamy pestki i kroimy je razem z pomidorami w kostkę. Do miski wrzucamy pokrojoną sałatę, pomidory i owoce. Doprawiamy sokiem z cytryny, solą, pieprzem i oliwą z oliwek. Całość posypujemy listkami mięty.

Smacznego:)

Cupcakes mocno czekoladowe

Na weekend postanowiłam zrobić coś słodkiego. A ponieważ ostatnio pogoda nie dopisywała, postanowiłam zaszaleć z czekoladą. No bo, czy jest coś lepszego na poprawę humoru niż czekolada… Przepis na babeczki znalazłam na jednym z bardzo popularnych blogów o słodkościach, aczkolwiek, jak to mam w zwyczaju zmniejszyłam zawartość cukru i użyłam gorzkiej czekolady o zawartości 70% kakao, a nie mlecznej. Cupcakes mocno czekoladowe wyszły śliczne, a przede wszystkim przepyszne i od razu poprawiły mi humor ^^

Cupcakes mocno czekoladowe

Cupcakes mocno czekoladowe

12 babeczek

Składniki na ciasto:

  • 110 g masła (w temperaturze pokojowej)
  • 90 g cukru
  • 2 jajka
  • 150 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 25 g kakao
  • 55 ml mleka (w temperaturze pokojowej)
  • 55 ml śmietanki kremówki 30% (w temperaturze pokojowej)

Krem czekoladowy:

  • 250 ml śmietanki kremówki 36%
  • 200 g czekolady gorzkiej

Dodatkowo:

  • maliny do dekoracji

Rozpoczynamy od kremu, który musi się chłodzić całą noc. Czekoladę kroimy na mniejsze kawałki, żeby mogła się szybciej rozpuścić. Śmietankę wlewamy do garnka i dodajemy czekoladę. Podgrzewamy (ale nie doprowadzamy do wrzenia) i mieszamy, aż czekolada się rozpuści. Po lekkim wystudzeniu przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na całą noc do lodówki. Dzięki temu nasz krem zgęstnieje i będzie się ładnie prezentował na babeczkach.

Na drugi dzień pieczemy babeczki. Masło z cukrem ucieramy na jasną i puszystą masę. Później dodajemy pojedynczo jajka i dobrze je miksujemy po każdym dodaniu. Mąkę, proszek do pieczenia, kakao przesiewamy do miski z masą i miksujemy na najmniejszych obrotach. Następnie dodajemy kremówkę oraz mleko i znowu wszystko mieszamy na niskich obrotach.

Formę na muffinki wykładamy papilotkami i wypełniamy masą. Pieczemy w 190° przez około 25 minut, do tzw, suchego patyczka. Gotowe pozostawiamy do wystudzenia.

Wystudzony krem ubijamy za pomocą miksera (tak jak bitą śmietanę) na gęsty krem. Masa ma być gęsta, ale nie koniecznie bardzo puszysta.
!UWAGA! nie ubijacie kremu zbyt długo bo masa się zważy!

Wystudzone babeczki dekorujemy kremem czekoladowym za pomocą rękawa cukierniczego. Na każdej układamy malinę.

Smacznego:)

Cupcakes mocno czekoladowe

Cupcakes mocno czekoladowe

Cupcakes mocno czekoladowe

Jasny biszkopt

Jasny biszkopt jest chyba jednym z najbardziej uniwersalnych ciast. Na jego podstawie można wyczarować cudowne torty, ciasta z owocami, czy z masą. Jego ogromną zaletą jest także to że jest bardzo prosty w wykonaniu i zawsze wychodzi. Szczerze powiedziawszy, przeglądając wiele przepisów na biszkoptowe ciasto czasami zastanawiam się dlaczego ludzie komplikują taki prosty przepis:)

Główną zasada przy pieczeniu biszkopta jest taka: ILE JAJEK TYLE ŁYŻEK CUKRU I MĄKI. Oczywiście to są główne składniki, a dodatkowo wzbogacić możemy go o kakao, cukier wanilinowy, czy barwniki. Uniwersalność tego przepisu polega na tym, że nie musimy zastanawiać się jak zmienić proporcję lub szukać w necie przepisu jeśli chcemy upiec np. cienki biszkopt, czy też biszkopt do tortu. Po prostu przygotowując biszkopt do rolady używamy 2 jajek, 2 łyżek cukry i 2 łyżek mąki, i odpowiednio kiedy potrzebny jest nam tort, używamy 6 jajek, 6 łyżek cukry i 6 łyżek mąki.

Dobra dość tej teorii, najwyższy czas na praktykę.

Jasny biszkopt

Jasny biszkopt

Składniki:

  • 4 jajka
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia (nie jest konieczny, ale dzięki niemu będziemy pewni, że biszkopt nam wyrośnie)
  • 4 łyżki cukru
  • opakowanie cukru wanilinowego

Rozdzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Do ubitych białek dodajemy ŁYŻKA PO ŁYŻCE (to bardzo WAŻNE) cukier i cukier wanilinowy, cały czas ubijając. Do jednolitej piany z cukrem dodajemy po jednym żółtku, za każdym razem dobrze ubijając. Na samym końcu do dobrze wymieszanego ciasta przesiewamy przez sitko mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszamy mikserem na najniższych obrotach nie za długo, tylko do momentu połączenia składników. Ciasto wylewamy do formy i pieczemy w 160° z termoobiegiem do tzw. suchego patyczka. Biszkopt z 4 jajek powinien być gotowy po około 20 minutach, ale wszystko zależy od mocy piekarnika. Możemy go użyć do tortu lub posmarować masą ułożyć owoce i zaleć galaretką. Jest prosty i pyszny.

A co zrobić, żeby nasz biszkopt nie opadł po upieczeniu?

Proste, wystarczy zaraz po upieczeniu, kiedy jest jeszcze gorący, rzucić nim raz lub dwa razy z wysokości około 50 cm na płaską powierzchnię.

Smacznego:)

Jasny biszkopt

Naleśniki

Na słodko, na ostro, zapiekane, w zupie, z warzywami, czy z owocami… Możliwości na wykorzystanie naleśników jest wiele. Naleśniki mogą powstać z każdej mąki, czy to tradycyjnie z pszennej, czy też dobrze nam znane meksykańskie tortille z mąki kukurydzianej. Proporcji na ich przygotowanie jest wiele, gdyż w każdym domu ktoś doda czegoś więcej lub mniej. Na ogół robione są „na oko”. Mówi się też, że ciasto powinno mieć konsystencję śmietany. Niestety z czego co zauważałam dużo osób ma z tym problem, stąd pomysł na ten wpis. Na pewno na blogu pojawią się notki na wykorzystaniem naleśników w inny sposób, a na razie przepis na podstawowy przepis.

IMG_20150710_115254

Naleśniki

około 10 sztuk

Składniki:

  • 250 ml mleka
  • 150 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • około 100 ml wody gazowanej (dzięki niej nasze naleśniki będą bardziej chrupkie)
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • łyżka oleju
  • sól
  • masło, margaryna lub olej do smażenia

Mleko, mąkę, jajko, proszek do pieczenia, sól, łyżkę oleju i wody miksujemy na gładkie ciasto. Gotowe ciasto odstawiamy na około 20 minut. Jeśli po tym czasie wydaje nam się, że jest ono za gęste dolewamy stopniowo trochę wody gazowanej i miksujemy. Kluczem do udanych naleśników jest dobra, teflonowa patelka, która musi zostać dobrze rozgrzana. Wylewamy na nią ciasto (u mnie jest to objętość małej chochelki do zupy, czyli około 50 ml), czyli około 50 ml). Smażymy na złoty kolor z dwóch stron. Podczas smażenia możemy natłuścić patelkę odrobiną tłuszczu (jeśli chcemy uzyskać jeszcze bardzie chrupkie naleśniki) ale nie jest to konieczne ponieważ dodaliśmy do ciasta olej. Najlepiej smakują z ulubionym dżemem i owocami.

Na zdjęciu podane z dżemem z owoców leśnych, kwaśną śmietaną 18%, cukrem i sezonowymi owocami.

Smacznego:)

IMG_20150710_114848

IMG_20150710_114828