Czebureki

Dzisiejszy przepis „najprawdopodobniej” przywędrował do nas od naszych wschodnich sąsiadów, mianowicie Ukrainy. „Najprawdopodobniej” ponieważ niektóre źródła podają, że jest to kuchnia kaukaska, tatarska a nawet rosyjskiej. Na pewno jest to tradycyjne i regionalne danie Tatarów Krymskich.

Czebureki, bo o nich mowa, są rodzejem pierogów z rewelacyjnym farszem, które smaży się na głębokim tłuszczu. Generalnie farsze to surowe mięso mielone – w oryginale baranina, ale można spotkać się także z wersją warzywną lub wypełnioną serem.

Moją dzisiejszą propozycją jest wersja mięsna, a konkretnie wieprzowo-wołowa. Oryginalnie czebureki są bardzo duże, ja jednak przygotowałam ich mniejszą wersję 😉 Dodatkowo, jak już wspomniałam, farsz to surowe mięso mielone, jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby dodać podpieczone na patelce mięso, tak jak to zrobiłam ja. Do farszu możecie także wykorzystać mięso, które zostało wam z rosołu

Pierogi są naprawdę nietypowe i rewelacyjne w smaku. Jeśli nigdy ich nie próbowaliście to koniecznie musicie je przygotować!

czeburki

Czebureki

Składniki:

Ciasto:

  • 1 i 1/2 szklanki wody (375 ml)
  • 2 łyżki oleju
  • 4 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • 1 łyżka wódki lub spirytusu
  • sól

Farsz:

  • 600 g mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
  • ulubione przyprawy – u mnie papryka słodka i ostra

Dodatkowo:

  • olej do głębokiego smażenia

 

W rondelku łączymy ze sobą 2 łyżki oleju, sól i 1 i 1/2 szklanki wody. Całość zagotowujemy, po czym dodajemy 1 szklankę mąki. Tym razem masę chwilę gotujemy na małym ogniu, cały czas mieszając, aż zgęstnieje. Pozostawiamy do lekkiego przestudzenia.

Pozostałą mąkę łączymy z jajkiem i wódką. Dodajemy wcześniej przygotowaną ciepłą masę i zagniatamy jednolite ciasto. Gotowe ciasto będzie miękkie, elastyczne i będzie odchodzić od ręki.

Mięso podsmażamy na odrobinie oleju wraz z czosnkiem przeciśniętym przez praskę. Doprawiamy je przyprawami, solą i pierzem.

Ciasto musi być cienko rozwałkowane (tak jak na pierogi). Szklanką wycinamy z niego kółka, nakładamy farsz i zlepiamy. W zlepianiu można sobie pomóc i użyć widelca.

Ja smażyłam moje pierogi we frytkownicy w 170°, ale możecie użyć do tego także patelni z grubym dnem. Dobrze rozgrzewamy olej i partiami wrzucamy pierogi. Smażymy na złoty kolor z obu stron, a gotowem przekładamy na ręcznik papierowy do odsączenia tłuszczu.

Smacznego 🙂

czebur

czeburenki

Uczta pod gołym niebem 2016

2 komentarzy

Dodaj komentarz